PEC Bytom - sprzedaż? Pracownicy mają takie podejrzenia

Paweł Szałankiewicz
PEC Bytom - sprzedaż? Pracownicy mają takie podejrzenia

Zamieszanie z PEC. Co dalej? Coraz częściej mówi się o tym, że władze miasta chcą sprzedać PEC. W magistracie nikt tego nie potwierdza, ale związkowcy boją się o przyszłość

Związkowcy się boją, mieszkańcy obawiają podwyżek, a miasto... milczy. Tak obecnie wygląda sprawa potencjalnej sprzedaży Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, która dostarcza ciepło do blisko 80 tysięcy mieszkańców Bytomia i Radzionkowa. Sprawę próbują na własną rękę wyjaśniać sami związkowcy. - Jednak w dalszym ciągu nie mamy sprecyzowanego stanowiska miasta - mówi Roman Poloczek, przewodniczący KM NSZZ Solidarność.
I trudno tak naprawdę dociec, kiedy takie stanowisko ze strony władz miasta zostanie wypracowane, bo jak na razie w tej kwestii wypowiadają się bardzo ostrożnie. - Były prowadzone rozmowy dotyczące PEC, ale na chwilę obecną jest za wcześnie, by mówić o jakiś konkretach - powiedziała naszej dziennikarce Aleksandra Szatkowska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Bytomiu.
Mimo to związkowcy dalej drążyli temat. 19 czerwca wystosowali pismo do prezydenta Damiana Bartyli pytając m.in. o stopień zaangażowania prowadzonych rozmów z potencjalnym inwestorem, a także o to, czy prezydent bierze pod uwagę konsekwencje decyzji o sprzedaży dla interesu mieszkańców i załogi PEC. - Wcześniej pisaliśmy do prezydenta i burmistrza Radzionko-wa w tej sprawie. Burmistrz odpisał nam, że inicjatorem tego przedsięwzięcia jest prezydent Bytomia - powiedział nam Poloczek, dodając że strona społeczna pracowników PEC jest przeciwna sprzedaży, a w potencjalnych akcjach protestacyjnych będzie wspierana przez oddział śląsko-dąbrowski NSZZ Solidarność. - Będziemy działać merytorycznie i walczyć na argumenty - zapewnia.

A tymi argumentami ma być przede wszystkim to, że PEC jest według pracowników bardzo dobrze zarządzany, a w ostatnich latach poczynił inwestycje na kwotę ok. 120 mln zł, a w przygotowaniu są kolejne. Ponadto, jak podkreśla Poloczek, sprzedaż PEC będzie miało bardzo negatywne konsekwencje dla mieszkańców, którym przedsiębiorstwo dostarcza ciepło. - Nowy właściciel nie będzie gwarantował stabilnych cen. Takie Fortum w ciągu ostatnich trzech lat podnosiło przecież ceny o ok. 40 procent w górę - podkreśla związkowiec i dodaje:- Poza tym obawiamy się, że nowy właściciel wejdzie tu tylko po to, by wyprowadzać stąd wszystkie zyski stąd też jesteśmy zdania, że nie będzie to korzystne ani dla gminy, ani dla zarządu PEC, ani dla samych mieszkańców Bytomia i Radzionkowa - kończy.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej dostarcza ciepło do blisko 80 tysięcy mieszkańców Bytomia

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie