Okradli Kongres

K. Nylec, B. Wnuk
Łupem złodziei padły cenne pamiątki, pieniądze znajdujące się w kasie pancernej oraz niemal wszystkie elementy metalowe - m.in. zapięcia w skoroszytach
Łupem złodziei padły cenne pamiątki, pieniądze znajdujące się w kasie pancernej oraz niemal wszystkie elementy metalowe - m.in. zapięcia w skoroszytach fot. Bartłomiej Wnuk.
Nieznani sprawcy włamali się do Centrum Kresowego przy ul. Moniuszki - siedziby Światowego Kongresu Kresowian. Do włamania doszło w ubiegły piątek lub w sobotę.

Łupem złodziei padły cenne pamiątki Kresowiaków i pieniądze znajdujące się w kasie pancernej. Były przeznaczone między innymi na pomoc dla polskiej parafii w Bukowinie, którą regularnie wspierają Kresowiacy z Bytomia. Jej duszpasterz - ksiądz Adam Bożek - miał po nie przyjechać na początku przyszłego tygodnia.

- Trzeba być wyjątkowym łajdakiem, by ograbić z ostatniego grosza taką instytucję jak nasza. Pieniądze miały zostać przekazane na cele charytatywne - nie kryje oburzenia Danuta Skalska, szefowa Towarzystwa Miłośników Lwowa w Bytomiu.

Pobojowisko, które zobaczyli po wejściu do swojej siedziby, bytomscy Kresowiacy zapamiętają na długo. Sprawcy zniszczyli drzwi, zdemolowali pomieszczenia, połasili się na nagrody będące najcenniejszymi pamiątkami Kresowiaków. Zrabowali niezwykle cenny złoty order Polonia Mater Nostra Est.

Zniknął też medal Pro Publico Bono dla najlepszych inicjatyw obywatelskich za projekt Danuty Skalskiej "Przywrócić pamięci Polaków w kraju i za granicą historyczne i kulturalne dziedzictwo dawnych Kresów Wschodnich Rzeczpospolitej". Złodzieje ukradli też m.in. aparaturę nagłaśniającą, mikrofony, dyplomy i "Muzę" - nagrodę prezydenta Bytomia za osiągnięcia w dziedzinie kultury.

- Wszystkich, którzy wiedzą, gdzie są nasze pamiątki, prosimy o pomoc. Można dzwonić pod numer 32 281 51 51 - apeluje Jan Skalski, prezydent Światowego Kongresu Kresowian, który ma nadzieję, że bytomskiej policji uda się jeszcze złapać złodziei.

Do Centrum Kresowego policjanci sprowadzili psa, który złapał trop.

- Wnikliwie prześledzimy także zapis z zamontowanych w pobliżu kamer monitoringu miejskiego - zapewnia asp. szt. Adam Jakubiak, rzecznik bytomskiej policji. Jego zdaniem do kradzieży doszło między godz. 16.30 w piątek, a 16 w sobotę. Ustalenie sprawców kradzieży utrudnia fakt, że lwowiacy praktycznie nie mają sąsiadów, a policję zawiadomił mężczyzna, który remontuje sąsiedni lokal. Funkcjonariusze z Bytomia regularnie odwiedzają także miejscowe skupy złomu. Bo tam mogły trafić łupy.

- Jeśli udaje nam się znaleźć w nich kradzione przedmioty, to zazwyczaj są to kable - mówi Adam Jakubiak i przyznaje, że trudno jest udowodnić właścicielom skupów, że wiedzieli iż przyjmowany towar pochodzi z kradzieży.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie