Elektrociepłownia Szombierki ma już 100 lat! Industrialna Katedra jest w fatalnym stanie, ale zachwyca do dziś

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Sto lat Elektrociepłowni Szombierki. Industrialna Katedra wciąż zachwyca, choć jest w opłakanym stanie Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Patryk Osadnik
29 listopada 2020 roku to ważna data w historii Elektrociepłowni Szombierki. Mija dokładnie 100 lat od dnia jej uruchomienia. Obiekt, który dzięki swojej niezwykłej architekturze zyskał miano Industrialnej Katedry, zachwyca do dziś. Niestety ostatnia dekada w historii EC Szombierki była czasem wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań. Gdyby nie grupa społeczników, dziś prawdopodobnie nie moglibyśmy już jej oglądać. Co dalej? Kolejna nadzieja, że nowa dekada będzie lepsza.

Elektrociepłownia Szombierki to ikona Śląska. Projekt braci Georga oraz Emila Zillmannów zachwyca do dziś, a monumentalna bryła z cegły zyskała z biegiem lat tytuł Industrialnej Katedry. Trzy kominy, z których najwyższy ma wysokość 120 metrów, górują nad Bytomiem.

Kliknij poniżej i zobacz zdjęcia

Elektrociepłownia, która miała być fabryką prochu

W poniedziałek, 29 listopada 1920 roku, w ruch poszły cztery pierwsze kotły Elektrociepłowni Szombierki, wówczas Kraftwerk Oberschlesien.

Obiekt, o którym mowa, tak naprawdę u swoich początków był elektrownią, choć projektowano go w jeszcze innym celu. Miała tam działać fabryka prochu. Stąd niezwykle potężne mury, lekka konstrukcja dachu i układ torów, który pozwalał zamknąć całość w szczelnym uścisku opancerzonych pociągów.

Rosnące zapotrzebowanie na energię oraz konieczność wykorzystania węgla z okolicznych kopalń spowodowały, że zamiast fabryki powstał inny obiekt o znaczeniu strategicznym, czyli elektrownia, w której po 10 latach pracowało ponad 900 osób. Była to wówczas jedna z największych elektrowni w Europie.

W latach 70. obiekt przekształcono w elektrociepłownię, która zaopatrywała Bytom w energię oraz ciepło. Jednakże w 1998 roku zdecydowano o zakończeniu wytwarzania energii w EC Szombierki. Później przez ponad dekadę służyła ona jako źródło zapasowe, aż całkowicie wygaszono zakład.

Dwie dekady wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań

Ostatnia dekada w historii Elektrociepłowni Szombierki to czas wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań. Obiekt miał w tym czasie kilku właścicieli, ale żaden z nich nie stanął na wysokości zadania, aby uratować go przed rozkładem.

Zarząd ZEC Bytom S.A. snuł wizjonerskie plany, aby przerobić go w ogromne centrum kulturalno-kongresowe z zapleczem gastronomicznym oraz hotelem. Wewnątrz organizowano różnego rodzaju wystawy, a także imprezy. W tym samym czasie EC Szombierki udało się włączyć do Szlaku Zabytków Techniki.

Jednak w 2011 roku teren elektrociepłowni przejęła fińska firma Fortum. Wówczas zakończono działalność kulturalną, a „ze względów bezpieczeństwa” zabroniono też wejścia zwiedzającym. W ciągu kilku lat ze środka wywieziono niemal wszystko, co tylko dało się ruszyć. W międzyczasie, aby uratować obiekt, wpisano go do Rejestru Zabytków Województwa Śląskiego. Ówczesne władze miasta zapowiadały wielokrotnie, że chcą przejąć EC Szombierki, ale do tego nigdy nie doszło.

Po pięciu latach Elektrociepłownia Szombierki przeszła w ręce Rezonator S.A. Powołano także fundację EC Generator, która miała zająć się odrestaurowaniem zabytku i przystosowaniem go do działalności kulturalnej. Te plany również upadły, ponieważ spółka nie uniosła ciężaru, jaki sama na siebie wzięła. W 2018 roku, ze względu na braki formalne, utracono blisko 14 milionów złotych z funduszu Unii Europejskiej. Dwa lata później elektrociepłownię skreślono ze Szlaku Zabytków Techniki.

- Moją sprawą od trzech lat jest dźwiganie ciężaru odpowiedzialności za największy śląski zabytek. Od dwóch lat już wiem, że jest to ciężar zbyt duży - pisał Andrzej Szwimer, prezes Rezonator S.A. w 2019 roku.

Ten trudny czas Elektrociepłownia Szombierki przetrwała jedynie dzięki grupie społeczników, którzy robią wszystko, aby ją uratować. Prowadzą konieczne remonty, które finansują z własnych kieszeni oraz datków, jakie otrzymują od osób, które chcą zwiedzić zabytek. Dokumentują historię obiektu i patrzą na ręce kolejnym właścicielom.

Sto lat EC Szombierki i nadzieja na kolejne

29 listopada 2020 roku Elektrociepłownia Szombierki obchodzi setne urodziny. Jaka będzie kolejna dekada w jej historii? Oby dużo lepsza niż poprzednia.

- Nie byłoby Śląska, gdyby nie obiekty i architekci, którzy go tworzyli. To kwestia kultury oraz historii. Bytom i Śląsk byłyby całkowicie inne, gdybyśmy bezpowrotnie stracili Elektrociepłownię Szombierki - ocenia architekt Przemo Łukasik.

Na horyzoncie widać kolejną nadzieję. Władze Bytomia zaproponowały przejęcie obiektu za tę samą kwotę, jaką kilka lat temu zapłaciła spółka Rezonator, czyli 814 tys. złotych.

- Obiekt elektrociepłowni jest nierozerwalnie związany z historią bytomskiego przemysłu, a w związku z zaniedbaniami obecnego właściciela zabytku, jego przyszłość jest niepewna - mówi wiceprezydent Michał Bieda.

- Miasto przygotowuje projekty dotyczące zagospodarowania terenów i obiektów poprzemysłowych, na które chce pozyskać środki w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Przejęcie przez gminę EC Szombierki umożliwiłoby skorzystanie z tych środków, także na znalezienie nowej funkcji dla EC Szombierki - dodaje.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie