Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Podsumowanie sezonu w łyżwiarstwie figurowym 2023/2024 – historyczne wyniki!

Materiał informacyjny PZŁF
Aż 21 medali na arenie międzynarodowej zdobyli w tym sezonie łyżwiarze figurowi i na półmetku przygotowań do Igrzysk Olimpijskich Mediolan/ Cortina d’Ampezzo jest to bardzo wyraźny sygnał, że Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego mierzy w wysłanie pełnej ekipy na najważniejszą imprezę czterolecia.

Od lat w składzie biało-czerwonych brakowało pary sportowej, a to właśnie w tej konkurencji łyżwiarstwo figurowe zdobywało swoje ostatnie medale (Dorota Zagórska i Mariusz Siudek). Dlatego też informacja o powstaniu nowego duetu zelektryzowała kibiców. Julia Szczecinina i Michał Woźniak, bo o nich mowa, trenują ze sobą dopiero od sierpnia 2023 roku, a już na swoim koncie mają srebrne medale zawodów w Katowicach i w Oberstdorfie, a także brąz Warsaw Cup w stolicy. W debiucie na Mistrzostwach Europy zdobyli 10. miejsce, uprawniające Polskę do wysłania dwóch duetów za rok. W odbywających się przed tygodniem Mistrzostwach Świata para awansowała do finału, a rywalizację zakończyła na 19-tej pozycji.

„Konkurencja par sportowych to najtrudniejsza część rywalizacji w łyżwiarstwie figurowym, a w polskich warunkach dodatkowo dochodzi do tego nasz największy problem – chroniczny brak dostępu do pustego lodu i całorocznych lodowisk. Wiemy, że kibice bardzo czekają na sukcesy na miarę Doroty i Mariusza Siudków, dlatego tak bardzo zależało nam na stworzeniu jak najlepszych warunków do szybkiego rozwoju dla Szczecininy i Woźniaka. Pierwszy raz od 14 lat polska para sportowa zakwalifikowała się do finału czempionatu globu, po zaledwie siedmiu miesiącach wspólnej pracy, to duży sukces” – powiedział Jacek Tascher, Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego.

Dopiero co zakończone Mistrzostwa Świata to też kolejna okrągła rocznica – pierwszy raz od 2014 roku biało-czerwoni wystąpili w pełnym składzie na tej imprezie. Ale to nie jedyny powód do radości w tym sezonie.

Duże emocje zapewnili na najważniejszych imprezach soliści. Najpierw Władimir Samoiłow w brawurowym stylu wskoczył do pierwszej dziesiątki Mistrzostw Europy, bijąc swój rekord życiowy o 19 punktów i zajmując 8. miejsce. Awans aż o 8 miejsc w klasyfikacji, a sam program dowolny zawodnika oceniony został na piątym miejscu. Po 32 latach reprezentant Polski zajął miejsce w pierwszej dziesiątce czempionatu Starego Kontynentu, tym samym zapewniając dwa miejsca dla Polski w przyszłym roku.

O pobicie jeszcze dłuższego rekordu pokusił się junior, Jakub Lofek. 11 miejsce w Mistrzostwach Świata Juniorów (7 w programie krótkim) to najlepszy wynik polskiego solisty od 41 lat! Zawodnik pobił rekordy w obu programach, udowadniając, że z roku na rok czyni coraz większe postępy i za rok może walczyć o najwyższe pozycje.

„Cieszę się, że wszystko było na tyle wypracowane, że za dużo też myśleć nie musiałem przy elementach, a reszta można tak powiedzieć, że robiła się sama. Walczyłem do końca, nie odpuściłem nic, bo chyba to jest mój największy problem, żeby mentalnie zmusić się do ciągnięcia na tym już końcowym wysiłku”mówił Lofek na gorąco po programie dowolnym w Tajpej.

Mistrz Polski Juniorów nie ukrywa też, że liczy na to, że władze Oświęcimia dotrzymają obietnic wyborczych i postawią w jego mieście tak bardzo wyczekiwany, drugi obiekt. Póki co, żeby móc rywalizować na światowym poziomie, Jakub od maja do sierpnia musi szukać lodu poza domem.

Będąca od kilku sezonów najbardziej rozpoznawaną polską łyżwiarką na świecie, Ekaterina Kurakowa, ma za sobą trudniejszy sezon. Nieoczekiwany brak awansu do finału Mistrzostw Europy był na szczęście wypadkiem przy pracy. Dwa miesiące później, na Mistrzostwach Świata w Montrealu, popularna „Kasia” zamknęła sezon 11-tym miejscem, a także dwoma rekordami sezonu. Jest to nie tylko najlepszy rezultat w jej karierze, ale także wynik, na który czekaliśmy 25 lat. W 1999 roku na szóstej pozycji sklasyfikowana była Anna Rechnio.

„Swój start oceniam bardzo dobrze, bardzo ładna kropka tego daleko nie najlepszego sezonu w mojej karierze i cieszę się, że udało się skończyć go z moim „seasons’ best” i to dobrze. Byłam na maksa skoncentrowana i nie odpuszczałam do końca, bo wiedziałam, że nie chcę tracić pozycji i chcę się jeszcze trochę podnieść, a wiedziałam, że każda setna, to minus jedna pozycja prawdopodobnie. (…)”opowiadała po występie na MŚ Kurakowa, po raz kolejny udowadniając, że potrafi się zmobilizować w najtrudniejszych momentach. Zawodniczka znalazła się w tym roku po raz kolejny w czołowej piątce najlepszych sportowców Torunia.

Po raz trzeci do stojącego na arcywysokim poziomie finału Mistrzostw Świata Juniorów zakwalifikowała się juniorka, Noelle Streuli. Mająca polsko-szwajcarskie korzenie zawodniczka straciła część sezonu przez kontuzję, potem jednak przywiozła z dwóch imprez medale – srebro z Rygi, złoto z Oberstdorfu. W Mistrzostwach Świata pobiła oba swoje rekordy sezonu, a także po raz pierwszy w karierze wykonała w obu programach kombinacje dwóch potrójnych skoków. Została sklasyfikowana na 24. pozycji.

Dwa medale imprez międzynarodowych przywiozły również pary taneczne. Sofia Dowhal i Wiktor Kulesza, wywalczył srebro w Budapeszcie, a Mistrzowie kraju, Oliwia Rybicka-Oliver i Filip Bojanowski brąz w Izmirze. Oba duety są bardzo młode i mają przed sobą jeszcze wiele lat startów.

Nie zwalniają tempa także łyżwiarze synchroniczni. Juniorska drużyna Ice Fire z Gdańska wywalczył w tym roku 11 pozycję w Mistrzostwach Świata Juniorów. Zabrakło jedynie „oczka”, żeby po raz czwarty odnotować wynik w pierwszej dziesiątce, ale wynik ten pokazuje, że pomimo zaledwie 7 godzin w tygodniu na lodzie (czołówka trenuje dwa razy tyle) Gdańszczanki mają już swoją pozycję na świecie. W tym sezonie z drużyny Ice Fire Junior do formacji seniorskiej odeszło dużo zawodniczek i zespół został mocno odmłodzony, ale mimo to reprezentantki Polski świetnie poradziły sobie na najważniejszej imprezie sezonu. Już za tydzień na start w Mistrzostwach Świata w Zagrzebiu wejdą ich starsze koleżanki, drużyna Ice Fire Senior.

„W mijającym sezonie pokazaliśmy, że pomimo niesprzyjających warunków, jeśli chodzi o obiekty, możemy walczyć o medale imprez międzynarodowych oraz o miejsca w pierwszej dziesiątce zawodów mistrzowskich. Mamy apetyty na więcej i jesteśmy pewni, że przy wsparciu sponsorów i rosnącej współpracy z ministerstwem oraz samorządami, uda nam się osiągać jeszcze lepsze wyniki. Przede wszystkim zależy nam na stworzeniu bazy treningowej w Polsce. Mamy trenerów, mamy zdolne dzieci. Natomiast trzeba pamiętać, że łyżwiarstwo to sport wczesny, wymagający wielu lat pracy, co za tym idzie – to, co zmieniamy teraz, w szerszej perspektywie da rezultaty za kilka lat”podsumowuje sezon Jacek Tascher.

Mijający sezon to także cykliczne już szkolenia dla zawodników oraz trenerów. We wrześniu odbywała się pierwsza od lat kursokonferencja trenerska, w listopadzie zgrupowanie kadry juniorów. Na kwiecień z kolei zaplanowano w Centralnym Ośrodku Sportu w Warszawie, na lodowisku COS Torwar II największe w historii zgrupowanie wszystkich kadr łyżwiarstwa figurowego. Całe wydarzenie potrwa ponad 1,5 tygodnia i będzie naszpikowane wspólnymi treningami oraz wykładami. W organizacji zgrupowania PZŁF wspiera PGE S.A., partner główny związku oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Podsumowanie sezonu w łyżwiarstwie figurowym 2023/2024 – historyczne wyniki! - Portal i.pl

Wróć na bytom.naszemiasto.pl Nasze Miasto