Opieka zastępcza to szansa na prawdziwy dom

Małgorzata Węgiel, Paweł Szałankiewicz
Szubowie z przybranymi córkami są już prawdziwą rodziną.
Szubowie z przybranymi córkami są już prawdziwą rodziną. fot. Małgorzata Węgiel.
W Bytomiu mamy aż 300 rodzin zastępczych. Większość z nich to rodziny sprawujące opiekę nad dzieckiem spokrewnionym. Na tym jednak nie koniec. Przy ul. Wrocławskiej powstał w tym roku ośrodek opiekuńczo-wychowawczy o charakterze grup rodzinkowych. Na Stroszku buduje się rodzinny dom dziecka.

Kiedy rodzice umierają, porzucają dziecko albo z jakichś względów nie są w stanie go wychować, muszą znaleźć się ludzie, którzy zapewnią dziecku nie tylko dach nad głową, ale też rodzinne ciepło, o które trudno jest w przypadku zakładowych form opieki zastępczej.

W Bytomiu oprócz dwóch domów dziecka, dwóch ośrodków szkolno-wychowawczych i pięciu punktów pogotowia opiekuńczego mamy ponad ćwierć tysiąca rodzin zastępczych. To właśnie rodzice zastępczy i adopcyjni są w stanie dać dziecku, które w swoim życiu niejedno już przeszło, prawdziwy dom.

Żeby założyć rodzinę zastępczą, trzeba spełnić kilka wymogów formalnych.

- Zgodnie z Ustawą o pomocy społecznej kandydat na rodzica zastępczego musi na stałe zamieszkiwać na terytorium kraju, mieć trwałe źródło dochodu, odpowiednie warunki mieszkaniowe. Powinien też korzystać w pełni z praw cywilnych i obywatelskich - informuje Diana Białodzińska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Ale najważniejsza jest chęć. A z tym bywają problemy. - Rodzice zastępczy muszą zadeklarować, że będą sumiennie wykonywać powierzone im zadania wychowawcze. Ważne jest ich zaangażowanie, dlatego nie wszyscy nadają się do tego, by zostać rodzicami zastępczymi - dodaje Białodzińska.

Kandydat na rodzica zastępczego powinien też przejść obowiązkowe szkolenie w ramach specjalistycznego programu PRIDE przygotowującego kandydatów do podjęcia zadań rodziców dzieci osieroconych. W Bytomiu takie szkolenia prowadzi Ośrodek Rodzin Zastępczych "Szansa" i MOPR. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zatrudnia obecnie trzech trenerów, którzy prowadzą wykłady i warsztaty dla bytomian chcących ubiegać się o ustanowienie ich rodziną zastępczą. - W zeszłym roku przeprowadziliśmy trzy cykle szkoleń. W tym roku rozpoczęliśmy już drugie warsztaty, w których udział bierze dziewięciu kandydatów - wylicza Białodzińska.

Od stycznia tego roku dawny Dom Dziecka nr 2 przy ul. Wrocławskiej nie jest już ponurą instytucją zapewniającą zastępczą opiekę dzieciom, które nie zaznały miłości w domu rodzinnym. Przekształcił się w pierwszą w Bytomiu placówkę opiekuńczo-wychowawczą o charakterze grup rodzinkowych.

- Dzieci przebywają teraz w trzech samodzielnych grupach wychowawczych. Jedna rodzinka liczy 14 dzieci. O każdą piątkę podopiecznych troszczy się jeden pracownik ośrodka - mówi Teresa Głuch, dyrektor "Bezpiecznego Domu". Każda rodzinka zajmuje jedno piętro ośrodka i ma do dyspozycji swój aneks kuchenny, salonik i pokój do cichej nauki wyposażony w komputer z dostępem do internetu. Budynek, w którym mieści się placówka, został odremontowany i dostosowany do potrzeb rodzinek.

- To pozwala na zawiązanie bliskich relacji między dziećmi i wychowawcami. Grupy rodzinkowe pomagają w rozwijaniu kreatywności i zdrowego współzawodnictwa wśród najmłodszych - dodaje Głuch, która chwali się tym, że po programie naprawczym, który został zaprowadzony w ośrodku, coraz więcej podopiecznych znajduje swoje miejsce w rodzinach zastępczych.

Takie miejsce dała dwóm dziewczynkom Alicja Szuba przyjmując je 5 lat temu pod swój dach. Pani Alicja zanim zdecydowała się zostać zastępczą mamą, zaopiekowała się dziewczynkami podczas wakacji.

- Zaczęłam je zabierać do siebie na weekendy, a w międzyczasie złożyłam wniosek do sądu rodzinnego o przyznanie mi opieki nad dziewczynami - opowiada pani Alicja, która wychowała już trójkę dzieci.

- Gdyby nie moje własne dzieci, to pewnie bym się nie zdecydowała na bycie dla kogoś rodziną zastępczą. Ale moje dzieci wspierały mnie i zaoferowały swoją pomoc - dodaje. Sprawa, na której przyznano pani Alicji opiekę nad dziewczynkami, odbyła sięsześć lat temu. - Sam proces ustanowienia mnie rodziną zastępczą odbył się bez większych problemów. Jedyne, co musiałam zrobić, to dostarczyć niezbędne dokumenty. Sąd nie miał do nich żadnych zastrzeżeń - wyjaśnia.

Dziewczynki na początku były bardzo skryte i nieśmiałe. Okres ich adaptacji minął jednak bardzo szybko. - Wydoroślały. Stały się bardziej otwarte, lepiej się uczą i są obowiązkowe. Ale mają też swoje zdanie i są bardziej uparte - śmieje się Alicja Szuba. Nie żałuje swojej decyzji. Te kilka lat, które spędziły razem, minęło jej bardzo szybko. - Mam wrażenie, ze wzięłam je do siebie wczoraj - mówi. - Ten okres nie był dla nas w żaden sposób trudny. Co więcej, udało nam się stworzyć razem rodzinę - wyznaje.

Kiedy patrzy się na rodzinę Szubów, wydaje się, że wszystko układa im się idealnie. Tak jednak nie jest.

- Są takie miasta, jak Łódź czy Rybnik, gdzie rodziny zastępcze są zwolnione z płacenia czynszu - narzeka pani Alicja. Jedna z jej córek skończyła niedawno 18 lat i gdyby nie pani Alicja, prawdopodobnie teraz byłaby pozostawiona sama sobie. - Miasto nie dało jej ani wyprawki, ani mieszkania socjalnego - przyznaje zrezygnowana.

- Z przeprowadzonych badań socjologicznych wynika, że największą barierą przy zakładaniu rodzin zastępczych jest nadmiar biurokracji, która wydłuża czas przyjęcia dziecka. Następną silnie odczuwalną barierą jest niskie wsparcie finansowe rodzin zastępczych - komentuje Katarzyna Juszczyk, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Obecnie wynagrodzenie dla zawodowej wielodzietnej rodziny zastępczej niespokrewnionej z dzieckiem wynosi od 1900 zł nawet do 2600 zł, w zależności od potrzeb. Natomiast na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka w rodzinie zastępczej można uzyskać pomoc pieniężną w wysokości od 650 zł, nawet do 1300 zł.

- Mimo wszystko rodzice zastępczy wskazują, że barierą przy prowadzeniu rodziny zastępczej bywa niedobór środków finansowych na wakacje dziecka, inwestycje, a nawet na utrzymanie - dodaje Juszczyk.


Ośrodki zajmujące się adopcją i opieką zastępczą

* Bielsko-Biała

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy ulica Potok 6

tel. (33) 815-09-84

www.oaobielsko.pl

* Ruda Śląska

Ośrodek Pomocy Dzieciom i Rodzinie%07ulica Plebiscytowa 12
tel. (32) 240-90-07

www.opdzir.org

Punkty konsultacyjne
Ruda - ulica Bujoczka 12

tel. (32) 248-46-77
Nowy Bytom - ulica Gwardii Ludowej, tel. (32) 340-40-53,
opdzir.kaufhaus@gmail.com

Orzegów - ulica Piaseczna 2, tel. (32) 248-04-98

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej ul. Markowej 22

Dział opieki nad dzieckiem tel. (32) 344-03-23 wew. 313.

* Katowice

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Archidiecezji Katowickiej
ulica Plebiscytowa 49a,
tel. (32) 608-15-96.

* Częstochowa

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci
ulica Nowowiejskiego 3
tel. (34) 368-03,39

www.oaoczestochowa.org

Miejski Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy
ulica Sobieskiego 17b
tel. (34) 361-49-11

www.adopcje.czest.pl

Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy
al. Jana Pawła II 82
tel. (34) 366-49-91

www.przysposobienie.pl

* Lędziny

Centrum Opieki Zastępczej i śląski oddział Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa ul. Hołdunowska 70a
tel. (32) 216-79-17,

coz-ledziny.blogspot.com

* Sosnowiec

Publiczny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy
ulica Krzywa 2

tel. ( 32) 266-46-66.

* Wodzisław Śląski

Powiatowy Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy
ul. Wałowa 30
tel. (32) 454-50-83

www.adopcjawodz.pl

OFE zlikwidowane. Masz 5 miesięcy na decyzję

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie