Miasto przyjaznych ludzi

JOANNA LIDOCHOWSKA
Uroczysta kolacja w czasie wizyty bytomskiej delegacji w Recklinghausen. Na zdjęciu prezydent Wójcik z miejscową orkiestrą.
Uroczysta kolacja w czasie wizyty bytomskiej delegacji w Recklinghausen. Na zdjęciu prezydent Wójcik z miejscową orkiestrą.
W niektórych dzielnicach jest sporo polskich sklepów. Na ulicach słychać polski język. Gdyby się wsłuchać dokładnie, to można nawet rozróżnić charakterystyczną dla Górnego Śląska ,twardą" wymowę.

W niektórych dzielnicach jest sporo polskich sklepów. Na ulicach słychać polski język. Gdyby się wsłuchać dokładnie, to można nawet rozróżnić charakterystyczną dla Górnego Śląska ,twardą" wymowę. To polskie dzielnice niemieckiego miasta Recklinghausen, zagranicznego partnera Bytomia.

Nieoficjalnie władze Bytomia i Recklinghausen współpracują ze sobą od dawna. Jednak dopiero w grudniu ubiegłego roku stosunki między tymi dwoma miastami zostały oficjalnie unormowane. Pół roku wcześniej w Recklinghausen, gdzie mieszka wielu Ślązaków wywodzących się z Bytomia, odbyły się Dni Kultury Polskiej. Pokazano m.in. ,Ogniem i Mieczem".

15 września 2000 roku w sali kameralnej Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu podpisana została umowa o współpracy partnerskiej. Podpisali ją Krzysztof Wójcik, prezydent Bytomia oraz Wolfgang Pantförder, burmistrz Recklinghausen. Zapoczątkowało to regularne wizyty bytomskich delegacji w Recklinghausen i niemieckich w Bytomiu. Współpraca polega na wymianie wzajemnych doświadczeń w wielu dziedzinach m.in. ochronie środowiska, kulturze, oświacie czy gospodarce.

Recklinghausen leży w Nadrenii. Jest miastem trochę mniejszym od Bytomia. Liczy około 130 mieszkańców.
- Myślę, że śmiało można powiedzieć, że Recklinhgausen jest miastem przemysłu ciężkiego. Ma też podobne do Bytomia górnicze tradycje. W ostatnich latach miasto borykało się z podobnymi do naszych problemami - mówił w czasie podpisywania umowy prezydent Wójcik.

Recklinghausen w przeciwieństwie do Bytomia ma jednak przynajmniej część tych problemów już za sobą. Wszystkie znajdujące się w tym mieście kopalnie zostały zamknięte.

- Nie oznacza to, że wszyscy ludzie znaleźli pracę. Bezrobocie jest tam, co prawda mniejsze do tego jakie mamy u nas w Bytomiu, ale mimo wszystko dość wysokie. Ludzie pracują głównie w szeroko rozumianych usługach. Z tego w tej chwili żyje miasto - mówi Jacek Panas, sekretarz Bytomia.
Wszyscy, którzy choć raz byli w Recklinghausen mówią zgodnie, że to miasto przyjaznych ludzi o miłej i ciepłej atmosferze.

- Tam spotkali się mieszkańcy różnych państw. Nie tylko Polacy, ale również Grecy czy Włosi. Stąd bierze się wielokulturowość tego miejsca. Ludzie się sympatyczni i otwarci. Nie spotkałem się z żadna niemiłą uwagą czy zachowaniem.

Przed wyjazdem do Polski, chciałem zrobić zakupy. Sklepy, jak u nas, czynne są od godziny dziesiątej. Wszedłem przed oficjalnym otwarciem. Nikt mnie nie wyprosił. Przeciwnie. Sympatyczna ekspedientka obsłużyła mnie bardzo grzecznie - wspomina Panas. - Tego u nas ciągle brakuje.

Mimo, że umowa o partnerstwie obowiązuje od niespełna roku, dała już wymierne efekty. Rozwija się też współpraca kulturalna. W maju tego roku zespół The Heartbreak Motel z Recklinghausen i grupa Inborn z Bytomia zagrały w bytomskim klubie jazzowym ,Fantom". Koncert miał być początkiem wymiany kulturalnej miedzy miastami.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie