Bytomska kawiarnia "W Lufcie" już działa. "Decyzja o otwarciu była spowodowana tym, że czuję się oszukany przez rząd" - mówi właściciel

Szymon Bijak
Szymon Bijak
Kawiarnia "W Lufcie" w Bytomiu wznowiła w pełni swoją działalność w poniedziałek 1 lutego. Zobacz kolejne zdjęcia >>>Szymon Bijak
1 lutego oficjalnie otworzyła się kawiarnia "W Lufcie" w Bytomiu. To pierwszy lokal gastronomiczny, które wznowił działalność i dołączył do ogólnopolskiej akcji #OtwieraMY. - Dopiero za kilka miesięcy okaże się czy to była dobra decyzja, czy też nie. Nie wiadomo, jakie mogą nas kary czekać w przyszłości. Czas pokaże. Na chwilę obecną cieszę się, że nie siedzimy biernie i robimy swoje - mówi nam właściciel Jarosław Pasicz.

Kawiarnia "W Lufcie" w Bytomiu znów otwarta. "Cieszę się, że nie siedzimy biernie i robimy swoje" - mówi właściciel

"W związku z tym, że nie popieramy łamania prawa i mamy już dość niedorzecznych i bezprawnych decyzji rządu, dnia 1 lutego zapraszamy wszystkich, którzy tęsknią za normalnością" - taki komunikat pojawił się kilkanaście dni temu na fanpejdżu na Facebooku bytomskiej kawiarni "W Lufcie", która znajduje się przy ul. Piastów Bytomskich, tuż obok rynku.

I tak też się właśnie stało. We wtorek, 2 lutego, odwiedziliśmy pierwszy lokal w Bytomiu, który postanowił dołączyć do akcji #OtwieraMy, i porozmawialiśmy z jego właścicielem na temat tej decyzji.

- Decyzja o otwarciu była spowodowana tym, że czuję się oszukany przez polski rząd i premiera Morawieckiego, który na konferencji prasowej wyraźnie powiedział, że jeśli liczba zakażeń spadnie i z poziomu „czerwonego” przejdziemy na „zielony”, to maseczki będą zniesione, a gospodarka odmrożona. W czwartek [28 stycznia] czekałem na taki komunikat, bowiem można było dostrzec tendencję spadkową w tym temacie. Myślałem, że pójdziemy w tę stronę - wyjaśnia nam Jarosław Pasicz.

I dodaje: - Ja się nie otworzyłem bynajmniej dlatego, że mnie nie stać na prowadzenie działalności. Mam jeszcze drugą swoją firmę, która dobrze prosperuje. Mam więc z czego utrzymywać lokal i posiadam środki, aby płacić pracownikom.

Kawiarnia "W Lufcie", choć istnieje dopiero od października 2019 roku, już zyskała status kultowy na gastronomicznej mapie Bytomia. Widać to było chociażby po ilości komentarzy w mediach społecznościowych, które pojawiły się pod postem, w którym lokal poinformował o swoim ponownym otwarciu.

- Otrzymujemy głosy wsparcia, żebyśmy się nie bali. Zainteresowanie jest spore i to właśnie dodało nam skrzydeł. Choć muszę zaznaczyć, że dopiero za kilka miesięcy okaże się czy to była dobra decyzja, czy też nie. Nie wiadomo, jakie mogą nas kary czekać w przyszłości. Czas pokaże. Na chwilę obecną cieszę się, że nie siedzimy biernie i robimy swoje - dodaje jednak właściciel bytomskiej kawiarni.

Właściciel kawiarni "W Lufcie": "Kontrole z bytomskiej policji przebiegały bardzo spokojnie"

W ostatnich tygodniach da się zauważyć, że coraz więcej restauracji czy kawiarni otwiera się w regionie. Przedsiębiorcy mają już dość tkwienia w niepewności i zastanawiania się, kiedy ich branża zostanie "odmrożona". Lokale, które wznowiły swoją działalność, mimo obowiązujących obostrzeń wprowadzonych przez rząd, muszą jednak spodziewać się m.in. interwencji funkcjonariuszy policji.

- Mieliśmy wczoraj i dzisiaj [rozmowa była przeprowadzana we wtorek, 2 lutego – przyp. red] kontrole z bytomskiej policji. Przebiegały one bardzo spokojnie. Przyszło dwóch policjantów, a nie cała gromada jak w Rybniku. Przedstawili się, powiedzieli z jakiego rozkazu do nas przyjechali. Sprawdzili tylko czy jest zachowany reżim sanitarny, czy obsługa nosi maseczki. Oni raportują to do sanepidu. A co dalej z tym będzie, to się dopiero okaże. Czekamy na rozwój wydarzeń. Nie mieliśmy jeszcze kontroli z sanepidu – to jednak tylko kwestia czasu - mówi w rozmowie z "DZ" właściciel "W Lufcie".

"W Lufcie": w zeszłym roku latem była plaża, a co planowane jest w 2021?

Przez te ostatnie miesiące, w czasie drugie lockdownu, który został wprowadzony w połowie października, bytomska kawiarnia oferowała kawę czy jedzenie "na wynos", mocniej zaangażowała się także w posiłki na dowóz.

- Ale to było tylko 10 proc. naszego normalnego obrotu. Nigdy bowiem nie byliśmy nastawieni na taki rodzaj usług. Jesteśmy kawiarnią połączoną z małym bistro. Można powiedzieć: taka mała restauracja. Byliśmy więc zmuszeni sobie tę bazę gości wypracować, zdobyć zaufanie w kwestii dowozów. Też się tego uczyliśmy. Inaczej to u nas wyglądało niż w lokalach, w których ten dowóz był obecny wcześniej - nie ma wątpliwości Jarosław Pasicz.

Właściciel "W Lufcie", choć - jak zaznaczył - nie musiał otwierać kawiarni z powodu braku środków potrzebnych do utrzymania, to doskonale zdawał sobie sprawę, że morale pracowników w czasie zamknięcia mocno spadło. - Teraz to jest kompletna inna bajka. Wszyscy się cieszą i czują się potrzebni, że goście docenią ich pracę. O to przecież w tym wszystkim chodzi. Gdyby jeszcze miesiąc tak wyglądała ta sytuacja, to ja bym… nie miał połowy składu. Nikogo przez ostatnie miesiące nie zwolniłem, a nawet zatrudniłem kolejne osoby. My musimy się bowiem przygotować do sezonu. Trzeba przecież przeszkolić personel.

Tu dotykamy dość istotnej kwestii: przyszłość. Choć dopiero rozpoczął się luty, to już niebawem przyjdzie wiosna, potem lato, a to okres, w którym kawiarnie czy ogólnie lokale gastronomiczne cieszą się największą popularnością. Można przypuszczać, że tak jak w zeszłym roku, obostrzenia w kraju będą luzowane, i właściciele muszą być na to wszystko przygotowani.

- Mamy ogródek całoroczny – to jest super rzecz, bo są dodatkowe miejsca. W tym roku planujemy zrobić coś wyjątkowego. W stylu zeszłorocznej plaży, ale to będzie jednak inaczej wyglądać. Jestem zdania, że co roku trzeba coś odświeżyć, żeby nie wdarła się rutyna. Tak jak w każdym innym biznesie: trzeba cały czas inwestować, a to się później zwraca. Nasi goście to doceniają - wyjaśnia nasz rozmówca.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie