Bytom: 20 lat Pracowni Hemodynamiki Serca WSS nr 4

Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu od dwudziestu lat leczą serce metodą inwazyjną. W ciągu ostatnich dwóch dekad specjaliści z bytomskiej lecznicy wykonali 30 tysięcy koronarografii, kilkanaście tysięcy koronaroplastyk i wyleczyli tysiące pacjentów po zawałach serca. We wtorek, 27 września, Pracowni Hemodynamiki Serca WSS nr 4 obchodziła swój jubileusz.
 Magdalena Mikrut-Majeranek/ Dziennik Zachodni

Pracownia Hemodynamiki Serca jest jedyną taką w Bytomiu. To tam w razie nagłej potrzeby trafiają wszyscy chorzy na serce, ponieważ pełni ona ostry dyżur zawałowy nie tylko dla Bytomia, ale i dla mieszkańców okolicznych miast jak: Piekary Śląskie, Świętochłowice, Ruda Śląska i Tarnowskie Góry. Tutejsi lekarze wykonują rocznie około 1,5 tys. zabiegów.
- 20 lat temu nasza pracownia była trzecia na Śląsku i 26. w kraju – mówi dr Zbigniew Królikowski, Kierownik Oddziału Kardiologii WSS. Do tej pory uruchomiono już ich ponad 150. - Początki, jak to zazwyczaj bywa, były bolesne, ale na szczęście mogłem liczyć na pomoc kolegów, którzy mimo, iż byli już po pracy w klinikach, zabezpieczali ze mną „dyżury zawałowe” – dodaje dr Królikowski i zaznacza, że przez ten czas miał szansę pracować z wieloma wybitnymi kardiologami.

To pod jego okiem wykształciło się też wielu lekarzy, którzy dziś robią karierę w największych ośrodkach kardiologicznych w kraju. Do tej pory utrzymują ze szpitalem kontakt, często zawodowy. - Nasz oddział jest oddziałem kardiologii inwazyjnej, współpracujemy z Kliniką Kardiochirurgii w Katowicach i tam kierujemy pacjentów, u których trzeba wykonać operację serca – tłumaczy Zbigniew Królikowski.

Bytomska kardiologia nieustannie się rozwija. W lutym 2016 roku szpital pozyskał nowoczesny angiograf Allura Xper Fd20 marki Philips. Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego przekazał na ten cel prawie 3 mln zł. Ale to tylko kropla w morzu potrzeb.
- Zwróciliśmy się o pieniądze na rozbudowę pracowni do organu założycielskiego, niemniej staramy się też pozyskać pieniądze zewnętrze, m.in. z Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że nasze starania zakończą się powodzeniem, bo elektrofizjologia to dziedzina, która będzie przeżywała renesans. Do tej pory wykonuje ją zaledwie kilkanaście ośrodków w kraju, a to zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb – podsumowuje Aleksander Włodarczyk.

W uroczystym jubileuszu wzięli udział m.in.: dr hab. med. Marek Gierlotka, Konsultant Wojewódzki w dziedzinie Kardiologii; prof.dr hab.n.med. Marek Deja, Kierownik Oddziału Kardiochirurgii Górnośląskiego Centrum Medycznego, prof. Andrzej Ochała, kierownik Zakładu Kardiologii Inwazyjnej Górnośląskiego Centrum Medycznego.

Profesor Adam Witkowski, członek Zarządu EAPCI Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, autorytet dla wielu kardiologów w Europie wygłosił wykład, przybliżając nowości w kardiochirurgii. Przed prezentacją wraz z dr Aleksandrem Włodarczykiem przeprowadził w bytomskiej lecznicy u dwóch pacjentów zabiegi wszczepienia nowego stentu wieńcowego o zmiennej średnicy. Warto podkreślić, że takie stenty były do tej pory wszczepiane w zaledwie kilku klinikach kardiologicznych w Polsce.

Po wykładzie profesor odpowiadał na pytania uczestników imprezy. - Czy w przypadku, gdy czujemy się bardzo dobrze, to też powinniśmy wykonać badanie, aby sprawdzić, czy coś nam grozi? - zapytał jeden z lekarzy. - To przewrotne pytanie, ponieważ zakłada, że czekamy na nieszczęście - zaczął prof. Witkowski. - Myślę, że jeżeli ktoś dba o siebie, nie cierpi na otyłość, reguluje ciśnienie tętnicze, jeżeli ma z nim kłopoty, kontroluje cukrzycę, jeżeli na nią choruje, wykonuje regularnie wysiłek fizyczny, to nie ma powodu, by robić badania tętnic wieńcowych - tłumaczył prof. Witkowski. - Jeżeli natomiast pacjent wie, że w jego rodzinie stwierdzono zawał, bądź nagłe zgony, a jego ojciec, czy brat miał przeprowadzony zabieg angioplastyki wieńcowej, czy pomostowanie aortalno-wieńcowe, to warto się przebadać. Mamy w tej chwili nieinwazyjne metody badania. Zwężenia w tętnicach wieńcowych można sprawdzić w sposób pośredni, wykonując różne testy wysiłkowe i prowokacyjne. Ale mamy też nowoczesne urządzenia, dające 100 procent pewności - dodaje.

Podczas uroczystości serdeczne podziękowania złożono na ręce dr n. med. Barbary Kuśnierz, byłej Ordynator Oddziału Kardiologii, bez której nie udałoby się utworzyć pracowni kardiologii. - Pierwsze szlify kardiologiczne stawiałem właśnie w tym szpitalu. Chciałem jeszcze raz podziękować dr Kuśnierz, mojemu mentorowi za to, że pozwalała nam się uczyć. Wiadomo, że w medycynie musimy nastawić się na ustawiczne kształcenie, ale ważne jest to, żeby mieć szefa, który pomaga – dodał dr n. med. Aleksander Włodarczyk.

Z okazji jubileuszu lekarze przytoczyli genezę powstania pracowni hemodynamiki serca oraz opowiedzieli o planach na przyszłość. Przed całym zespołem stoi duże wyzwanie, ponieważ pracownię trzeba rozbudować. Konieczny jest drugi stół z zapleczem do badań elektrofizjologicznych i do przeprowadzania zabiegu ablacji.

Magdalena Mikrut-Majeranek

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3