Zima niebezpieczna, mróz uderzający po kieszeni

Małgorzata Węgiel, BW
fot. Małgorzata Węgiel.
Trzaskające mrozy, śliskie ulice oraz zwisające nad nimi sople i nawisy śnieżne - to tylko niektóre z niebezpieczeństw, jakie przyniosła ze sobą tegoroczna zima. Jak bytomianie radzą sobie z jej skutkami? Czy kiedy lekko poprószy śnieg, miasto staje się odcięte od świata? Ile pieniędzy kosztuje nas usuwanie skutków, które wywołała mroźna pora roku?

Bytom to 253 km ulic, które, kiedy zrobi się biało, trzeba odśnieżyć. Miejski Zarząd Dróg i Mostów podzielił miasto na osiem rejonów, za które odpowiadają firmy konserwujące tereny zielone i wykonujące roboty drogowe z Bytomia i Będzina. - Ulice i chodniki zostały podzielone na tzw. strategiczne i podstawowe. Do strategicznych sieci dróg zaliczamy wszystkie drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe oraz tzw. "szlaki komunikacyjne", a do podstawowego układu zaliczamy drogi gminne i wewnętrzne. Dla każdej z tych sieci dróg zostały określone tzw. standardy odśnieżania, określające szereg wymogów dotyczących np. odpłużania śniegu, usuwania śliskości z jezdni i chodników, oczyszczania miejsc parkingowych strefy płatnego parkowania - informuje Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Mimo wszystko, często nie udaje się usunąć utrudnień w ruchu drogowym na czas.

- Jako kierowca zauważam, że zwłaszcza drogi osiedlowe są traktowane po macoszemu przy odśnieżaniu. Dowodem niech będzie paraliż komunikacyjny, który miał miejsce półtora tygodnia temu w godzinach szczytu - mówi Piotr Sałatkiewicz z Miechowic.

O odpowiedni stan chodników muszą zatroszczyć się administratorzy poszczególnych budynków. - W naszych planach szacujemy 50 dni śnieżnych i mroźnych w roku. Dachy i chodniki są na bieżąco kontrolowane przez naszych pracowników - zapewnia Adam Wajda, rzecznik prasowy Zakładu Budynków Miejskich w Bytomiu. Lokatorzy muszą więc przedzierać się przez zaspy śniegu jedynie wtedy, kiedy parę dni z rzędu pada i nie sposób na bieżąco odśnieżać wszystkiego. Coraz rzadziej używa się też soli przy posypywaniu oblodzonych chodników. Powód? Sól niszczy roślinność i buty, podrażnia psie łapy, a nawet powoduje korodowanie przewodów kanalizacyjnych. - Z powodu silnych mrozów problemem są też zamarzające przewody wodociągowe i kanalizacyjne. Apelujemy o zamykanie bram i drzwi oraz okien na klatkach schodowych - dodaje Wajda.

Państwo Joanna i Jerzy Giebułtowiczowie mieszkają w bloku przy ul. Wrocławskiej 51. Jak wielu bytomian uskarżają się na stwarzające zagrożenie nawisy śnieżne i sople. - Już wielokrotnie prosiliśmy o odśnieżenie dachu i usunięcie sopli zarówno z dachu budynku, jak i garażu. Ale naszego zarządcę, Spółdzielnię Mieszkaniową "Centrum", nie wzruszają te apele - skarży się pani Joanna. Państwo Giebułtowiczowie są emerytami i nie są w stanie sami odśnieżyć nawet swojego garażu - Kiedy po raz kolejny prosiłam w spółdzielni o interwencję, potraktowano mnie w sposób chamski i wulgarny - dodaje lokatorka. - Spółdzielnia usuwa zaśnieżenie dachów w kolejności oceny zagrożenia oraz oceny możliwości powstania szkód w izolacji dachu w czasie odśnieżania i odladzania - tłumaczy Zofia Rolle z SM "Centrum".

Zima daje się także we znaki bytomskim strażakom, choć utrzymująca się stale bardzo niska temperatura ma też swoje zalety. - Praktycznie nie odnotowaliśmy interwencji związanych z usuwaniem sopli, które powstają wtedy, kiedy temperatura w ciągu dnia jest dodatnia, a spada w nocy - mówi mł. bryg. Adam Wilk, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu. Strażacy ani razu nie wyjeżdżali też, aby odśnieżać dachy, ponieważ służby komunalne uruchomiły do tego celu własne, dodatkowe siły i środki. - W styczniu tego roku odnotowaliśmy też znacznie mniejszą liczbę wyjazdów związanych z tlenkiem węgla niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Od 1 do 25 stycznia tego roku odnotowaliśmy 18 interwencji, podczas gdy rok temu było ich 66 - wylicza Adam Wilk. Kiedy niewiele działo się w naszym mieście, strażacy pomagali w powiatach myszkowskim i zawierciańskim. Gdy zabrakło prądu, samochód bytomskiej straży pożarnej, wyposażony w agregat prądotwórczy, umożliwił mieszkańcom powiatów dostęp do wody pitnej.

Mrozy najbardziej zagrażają zdrowiu tych, którzy nie mają własnego dachu nad głową. Bytomska noclegownia Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przy ul. Kosynierów 26 jest otwarta dla bezdomnych bytomian teraz także w ciągu dnia. - Obecnie nocuje u nas około stu osób i choć miejsca już brakuje, to nie odmawiamy potrzebującym - mówi Adam Tomaszewski z MOPR. Mimo siarczystego mrozu, bezdomni zamiast trzeźwej nocy w noclegowni często jednak wybierają noc z promilami spędzoną w altankach ogródków działkowych, kanałach ciepłowniczych przy ul. Zabrzańskiej czy w Miechowicach, na klatkach schodowych i w pustostanach. Stąd jednak starają się odtransportować ich do noclegowni lub izby wytrzeźwień policjanci i strażnicy miejscy.

Tej zimy w Bytomiu zdarzył się tylko jeden przypadek wychłodzenia. - Pracownik MOPR-u znalazł dwa tygodnie temu w pustostanie przy ul. Siennej 70-letniego mężczyznę, którym miał opiekować się brat. Jednak krewny z obowiązków się nie wywiązał, a mężczyzna trafił do szpitala na skutek wychłodzenia organizmu - relacjonuje Adam Jakubiak.

Wedle przewidywań meteorologów, fale mrozów mają nawiedzać Bytom jeszcze co najmniej do końca miesiąca. To oznacza, że prawdopodobnie wydamy w tym roku więcej na usuwanie skutków zimy.

- Bytom na sezon zimowy trwający od początku listopada ubiegłego roku do początku kwietnia tego roku przeznaczył 4 mln 800 tys. zł. Do tej pory wydano około 1 mln 995 tys. zł. - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek.

Dla porównania, w roku ubiegłym gmina wydała na ten cel ponad 4 mln zł.


Ważne telefony

* 032 387 06 55, 0 800 20 44 74 Ośrodek zimowego utrzymania ulic i chodników na terenie Bytomia funkcjonuje od 1 listopada 2009 do 15 kwietnia 2010 roku. Wszelkie uwagi dotyczące przejezdności ulic oraz utrudnień spowodowanych zimowymi warunkami atmosferycznymi można zgłaszać przez całą dobę do dyspozytora tego ośrodka na podane numery telefonów.

* 0 800 100 022

Śląski Urząd Wojewódzki uruchomił z dniem 1 listopada ubiegłego roku bezpłatną infolinię dla bezdomnych na Śląsku. Infolinia funkcjonuje przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Każdy bezdomny, który potrzebuje schronienia w czasie mrozów może zadzwonić pod ten numer i uzyskać informacje o najbliższej placówce oferującej ciepłe schronienie.

* 997, 112, 032 388 82 00 - Komenda Miejska Policji w Bytomiu, ul. Powstańców Warszawskich 74

* 998, 032 388 76 00Komenda Miejska Straży Pożarnej w Bytomiu ul. Strażacka 3

* 032 786 84 50 Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bytomiu, ul. Strażacka 3

* 986, 032 281 18 24 Straż Miejska w Bytomiu, ul. Wrocławska 122

* 032 388 73 02 Pogotowie ciepłownicze, ul. Wrocławska 122

* 032 387 63 89 Noclegownia Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie ul. Kosynierów 26

* 032 281 80 93, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie ul. Strzelców Bytomskich 16

Będzie mniej wypadków na drogach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie