Zakaz wycieczek szkolnych do McDonald's? Ministerstwo zdrowia chce ograniczeń. Nauczyciele "idą na skróty" i mają darmowy posiłek?

Bartosz Wojsa
Posiłki w McDonald's szkodliwe dla dzieci? "DGP": Minister Zdrowia interweniuje
Posiłki w McDonald's szkodliwe dla dzieci? "DGP": Minister Zdrowia interweniuje mat. prasowe
Zakaz wycieczek szkolnych do McDonald's? Wizyta i posiłek w restauracji fast-food McDonald's od lat jest w wielu szkołach i przedszkolach jednym z kluczowych punktów programu wycieczek. Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna, w sprawie postanowiło zainterweniować Ministerstwo Zdrowia.

Wycieczka szkolna i wizyta w restauracji McDonald's, będąca jej elementem nieodłącznym. Od lat w wielu szkołach i przedszkolach podtrzymuje się "tradycję" zabrania dzieci do restauracji typu fast food podczas wycieczki szkolnej. Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna, "wizyty w barach ze złotą koroną i w innych sieciach fast food powinny zniknąć z harmonogramu wycieczek przedszkolnych i szkolnych". - Takie jest stanowisko Ministerstwa Zdrowia, które 30 kwietnia wystąpiło o interwencję w tej sprawie do resortu edukacji - podaje DGP.

„Produkty typu fast food, a także wyjścia do barów szybkiej obsługi nie mogą stanowić formy nagrody dla dziecka i towarzyszyć celebracji wspólnych uroczystości” – podano w uzasadnieniu pisma przekazanego do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Cała sprawa zaczęła się od interwencji Fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumentów, która uważa, że dzieci nie powinny być uczone spożywania posiłków w placówkach typu fast food, bo to utrwala w nich niewłaściwe, niezdrowe nawyki żywieniowe. Tym bardziej, że - jak pisze Dziennik Gazeta Prawna - fundacja ujawniła i powiadomiła resort zdrowia, że McDonald’s w Polsce nagradza opiekunów szkolnych i przedszkolnych wycieczek darmowymi posiłkami, czego jednak nie potwierdza sama sieć restauracji.

Co na to wszystko rodzice?

Rok temu moja córka była na wycieczce w Krakowie, podczas której dzieci zaprowadzono na wizytę do McDonald's - mówi nam pan Damian, jeden z rodziców z woj. śląskiego. - Innym razem była wycieczka do kina, po którym też uczestnicy poszli do tej restauracji. Zamiast wyrabiać i utrwalać u uczniów jakieś prawidłowe nawyki żywieniowe, to nauczyciele idą na skróty, niestety - podkreśla.

Pan Damian zaznacza, że spośród wszystkich rodziców podczas wywiadówki, kiedy temat wizyt w McDonald's został poruszony, był jedynym rodzicem, który się temu sprzeciwiał. - Po mojej interwencji wyjazd uczniów zorganizowano z normalnym obiadem. Osobiście nigdy nie jadłem w McDonald's i dobrze mi z tym. Wydawało mi się, że szkoły nigdy nie odwiedzają takich miejsc - mówi.

Jak sprawę komentują sami nauczyciele? Barbara Halska, nauczycielka z Zespołu Szkół nr 6 w Jastrzębiu-Zdroju, podkreśla, że uczniów należy od najmłodszych lat edukować w taki sposób, by sami nie chcieli w tego typu miejscach jeść.

- Jaką mamy jednak gwarancję, że dana restauracja nie podaje mrożonek czy starych, odgrzewanych dań, bo chce szybko zarobić? Moim zdaniem takie zakazy (zabierania dzieci do McDonald's - przypis red.) nie prowadzą do niczego dobrego. Znowu oberwie szkoła i nauczyciele, a rodzice i tak będą zabierać dzieci w tego typu miejsca - podkreśla Barbara Halska.

McDonald's odpiera zarzuty
- Wśród naszych gości dużą część stanowią rodziny z dziećmi. Jesteśmy w pełni świadomi odpowiedzialności wynikającej z tego faktu. Zmieniamy ofertę dla dzieci, by uwzględniała owoce, warzywa, niskotłuszczowe produkty mleczne, wodę i naturalne soki - podkreślił Dominik Szulowski, kierownik ds. relacji korporacyjnych w McDonald’s Polska dla biznes.radiozet.pl

Stacja dodaje, że sieć, która posiada w całej Polsce ponad 400 restauracji, nieoficjalnie zapewniła, że nie prowadzi żadnych działań dla przyciągnięcia szkolnych wycieczek. Inną sprawą jest fakt, że większość lokali McDonalda jest w rękach franczyzobiorców, którzy na własną rękę promują restauracje.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Materiał oryginalny: Zakaz wycieczek szkolnych do McDonald's? Ministerstwo zdrowia chce ograniczeń. Nauczyciele "idą na skróty" i mają darmowy posiłek? - śląskie Nasze Miasto

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-05-22T17:11:03 02:00, Iść:

To nauczyciele tam prowadzą dzieci, zapewne mają z tego profity, darmowa kawa i śmieciowe żarcie.

Nic nie mają ,nic nie dostają ale dzieci tam jedzą gdzie indziej nawet nie chcą wejść -zupy niee, drugie danie niee .wszystko zostaje na talerzu. Chętnie zjedzą lody i ewentualnie pizza. Zamiast dawać opinie i rady proponuję wycieczkę z dziećmi

A
AndrzejC.

Nie ma nic gorszego niż fastfoody. Pozdrawiam, popijając nie colę, a rumianek od polskiej Malwy, równie pyszny, gdy przywyknie się do smaku ziół.

J
JK

"Pan Damian zaznacza, (...) był jedynym rodzicem, który się temu sprzeciwiał. - Po mojej interwencji wyjazd uczniów zorganizowano z normalnym obiadem."

Nie wiem czy jedzenie w McDonald'zie jest lepsze, czy gorsze niż gdzie indziej, ale to chyba lekka przesada, że powodu obiekcji JEDNEGO rodzica szkoła przychyla się do jego zdania. A jak ja będę miał obiekcje do "normalnego obiadu", to też z tego zrezygnują?

h
hmm

Żadna nowość. Każdy przewodnik, nauczyciel itp. który przyprowadzi grupę ma żarcie za free.

G
Gość

Jestem przeciwnikiem fast foodów.O darmowych posiłkach w mc Donald dla nauczycieli nie słyszałem ale dla policjantów tak....

B
Beata Tomiczek

Nauczycielka IV LO w Zabrzu w czasie lekcji kierowała ucznia do baru kebab na ulicy Krakowskiej 27 i na lekcje nauki jazdy do SP 29 na ulicy Budowlanej 26....

j
ja

najpierw pieprzą w wiadomosciach w całym kraju ze w polsce króluje otyłośc i nadciśnienie tętnicze ale dzieci do syfowej jadłodajni to z chęcią nauczyciele wożą i uczą jak sie tuczyć i chorowac naiuczyzciele sami powinni walczyc zeby omijac szerokim łukiem takie atrakcje

G
Gość

Hehe, za moich czasów? A za czasów Stefana Batorego - to pewnie nawet kanapek nie brali - jak słyszę takie brednie to mdłości dostaje

D
Doom2

I bardzi dobrze. Jak jeden z drugim rodzic chce sobie tam prowadzać dziecko to nic mi do tego. Szkoła powinna się trzymać z daleka od takich miejsc.

I
Iść

To nauczyciele tam prowadzą dzieci, zapewne mają z tego profity, darmowa kawa i śmieciowe żarcie.

G
Gość

To były takie wycieczki ? Co na takich wycieczkach można było zwiedzić ? Za moich czasów na szkolną wycieczkę to się brało kanapki i herbatę w butelce.

~ mama

"Szkoła promująca zdrowie" często widzimy takie hasło a wycieczki szkolne do KFC lub McDonald's :( bo dzieci tak chcą. Skoro szkoły i nauczyciele tak postępują to jest nieporozumienie. Uczymy zdrowego żywienia to trzymamy się tego. A co innego jak rodzice zabierają tam dzieci. To już indywidualna sprawa. Dla mnie takie miejsca mogą nie istnieć.

z
z Wysoki

Tak zakaz a uczniowie ze szkoły na Wysoce byli w McDonaldzie.

Dodaj ogłoszenie