W Bytomiu powstaje Muzeum Koksownictwa - będzie w zabytkowym gmachu dawnej siłowni, czyli zakładowej elektrowni Huty Bobrek

Magdalena Mikrut
Magdalena Mikrut
Magdalena Mikrut-Majeranek
Udostępnij:
Bobrek to dzielnica Bytomia o przemysłowych korzeniach. To tu wybudowano hutę, koksownię, kopalnię i kolej wąskotorową. Teraz w zabytkowym gmachu dawnej siłowni, czyli zakładowej elektrowni, Huty Bobrek powstanie Muzeum Koksownictwa.

To poprzemysłowy gmach, który jako jeden z pierwszych został wpisany na listę zabytków woj. śląskiego.

- Budynek siłowni dawnej Huty Bobrek to obiekt unikatowy i jedyny pozostały po dawnej hucie – podkreśla Tomasz Sanecki, bytomski historyk.

Mecenasem muzeum jest Koksownia Bytom. Trzeba podkreślić, że muzeum powstanie na terenie czynnego i dynamicznie się rozwijającego zakładu.

- Mimo długiej historii, Koksownia ma świetne perspektywy na przyszłość. Zakład spełnia wszystkie obowiązujące normy ekologiczne i cały czas inwestuje, żeby systematycznie zmniejszać swój wpływ na środowisko – mówi Rafał Szostok, prezes Koksowni Bytom, która kontynuuje tradycje Huty Bobrek założonej już w 1856 roku pod nazwą Vulkan.

Pierwotnie oraz przez większą część swojej historii, koksownia stanowiła integralną część huty żelaza, która w latach świetności dysponowała trzema wielkimi piecami i ośmioma martenowskimi, a także zatrudniała 5 tys. pracowników. Dzisiaj w Koksowni Bytom i Petralanie pracuje blisko 600 osób. Jak zaznaczono podczas konferencji prasowej, zakłady działają w symbiozie, bowiem gaz koksowniczy będący odpadem w produkcji koksu zapewnia tanią energię Petralanie. Co więcej, zgodnie z planami w przyszłości zakład zaoferuje tę samą tanią energię firmom, które zainwestują w tworzonej w sąsiedztwie zakładu we współpracy z Miastem Bytom Strefie Rozwoju Inwestycji i Aktywizacji Zawodowej.

Plany są imponujące, ale zanim zostaną zrealizowane miną lata. Do tego działać będzie jedynie wirtualna wersja muzeum. W ten sposób inicjatorzy przedsięwzięcia chcą krzewić wiedzę o koksie, koksowniach i koksownikach.

Muzeum Koksownictwa powstanie w zabytkowym budynku siłowni

Powstające Muzeum Koksownictwa zostanie ulokowane w zabytkowym gmachu należącym dawniej do Huty Bobrek.

- Siłownia Huty Bobrek jest jedną z ostatnich pozostałości po działającym do 1994 roku przy ul. Konstytucji zakładzie w Bytomiu – Bobrku. Budynek dawnej siłowni, w którym znajdowała się elektrownia i szatnia o wymiarach 116 m na 24,5 m, powstał w dwóch etapach. Część południową zbudowano w 1900 roku, zaś północną około 1907 roku. Mimo różnicy kilku lat całość obiektu została wykonana w stylu neoromańskim. Fasada budynku jest dwukondygnacyjna. Jej górną część ozdobiono arkadami o zaostrzonych łukach – mówi Tomasz Sanecki, bytomski historyk. – Budynek ze względu na wartość historyczną jako obiekt architektury przemysłowej został wpisany 7 listopada 1984 roku do rejestru zabytków decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach – dodaje.

Warto podkreślić, że w momencie dokonania tego wpisu Huta Bobrek jeszcze działała. Upadła dopiero dekadę później.

Jak zmieni się ten teren?

- Rok temu spotkaliśmy się w tym samym miejscu, aby powiedzieć o tworzonej we współpracy z miastem Bytom Strefie Rozwoju Inwestycji i Aktywizacji Zawodowej - mówił Rafał Szostok, prezes Koksowni Bytom Sp. z o.o., mecenasa projektu. - W tym czasie Koksownia Bytom, a wcześniej MMG m.in. skupiła grunty, zabezpieczyła budynek siłowni i rozpoczęła prace projektowe. Właśnie to miejsce będzie wizytówką Strefy. Powstaną w nim powierzchnie biurowe, centrum obsługi inwestorów, centrum aktywizacji lokalnej społeczności, inkubator lokalnego biznesu oraz Muzeum Koksownictwa – dodał.

Podkreślił też, że inwestycja zachęci młodzież do rozpoczęcia kariery w tej branży.

- Cały czas szukamy chętnych do pracy w naszej koksowni, która od zarania jest przemysłowym sercem tej części Bytomia – dodał Rafał Szostok.

Muzeum Koksownictwa w przyszłości może zostać wpisane na Szlach Zabytków Techniki

- Historia techniki i Szlak Zabytków Techniki zaczyna się dopełniać. Bytomski obiekt uzupełnia całą opowieść o kulturze industrialnej w województwie śląskim - zaznaczył Adam Hajduga, kierownik Działu Marketingu Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, wiceprezydent Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Industrialnego (ERIH) i twórca Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego oraz jego były wieloletni koordynator

.

Jak zaznaczył, industrialne obiekty stanowiły niegdyś jeden, zwarty organizm.

- To nie były rozsypane paciorki, które funkcjonowały same dla siebie. Kolej wąskotorowa, Elektrociepłownia Szombierki, Huta Bobrek, koksownia – wszystko tworzyło jeden organizm. W dalszej perspektywie bytomski obiekt może wzmocnić ofertę Szlaku Zabytków Techniki. Miejsce to ważne jest dla mnie też ze względów osobistych, ponieważ to tu pracowała moja mama. Pamiętam koksownię z lat dzieciństwa – dodał Hajduga.

Warto też podkreślić, że to jeden z pierwszych zabytków techniki w woj. śląskim, jaki został wpisany do rejestru zabytków w 1984 r. - Musimy mieć świadomość, że wówczas tylko Giszowiec i Nikiszowiec były objęte ochroną konserwatorską – mówił Adam Hajduga.

Zaznaczył, że Muzeum Koksownictwa jest bezwzględnie potrzebne do tego, żeby zrozumieć cały proces przemysłu, ponieważ to węgiel, koks, stal, transport koleją żelazną oraz osiedla robotnicze. – To jest przemysł, który stale działa. To nie jest opowieść o przemyśle, który się skończył, ale o przemyśle, który działa i zmienia się oraz o odpowiedzialności związanej ze środowiskiem naturalnym – podkreślił twórca Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

W jego ocenie budynek znajduje się w kiepskim stanie.

– Ważne jest, że został zabezpieczony dach. To jest obiekt wymagający sporych nakładów finansowych. Jego adaptacja na muzeum to ok. 40-50 mln złotych. Pozostaje jest kwestia tego ile funkcji będziemy do obiektu będziemy lokować, a także sprawa parkingu oraz otoczenia. Sporym wyzwaniem przy tego typu obiektów jest zawsze kanalizacja i podłączenie mediów – dodał Adam Hajduga.

Tylko część obiektu zostanie zaadaptowana na muzeum.

– Aby taki obiekt jak muzeum mógł funkcjonować, trzeba zapewnić źródło jego finansowania. Muzea nie utrzymują się same. Muszę mieć kogoś, kto je finansuje. Zazwyczaj są utrzymywane przez sektor publiczny, albo bogaty sektor prywatny – wskazał Hajduga.

Jak zaznaczył, w muzeum powinny spotkać się 4 elementy: historia, która budzi nostalgię opowieścią o złotej erze przemysłu, proces technologiczny opowiedziany w najprostszy z możliwych sposobów, a po trzecie – sposób wykorzystywania, czy wyjaśnienie do czego potrzebny jest nam wytwarzany tu produkt, po czwarte – przyszłość i pokazanie jak przemysł będzie się rozwijał.

- Dziś trwają już próby związane z zieloną stalą, produkowaną nie z użyciem koksu, ale z użyciem wodoru, przy czym jest to perspektywa około 30 lat – wyliczał.

Koks to brakujące ogniwo w opowiadaniu o historii przemysłowej Górnego Śląska.

- Łączy hutnictwo i górnictwo. Budujemy nasze poczucie wspólnoty i tożsamości na przemyśle, ale zapomnieliśmy o koksownictwie. Stosunkowo niedawno, bo zaledwie w listopadzie ubiegłego roku, powstało pierwsze w Polsce Muzeum Hutnictwa Żelaza i Stali. Myślę, że byłoby pięknie, gdyby też można było zapełnić kolejną lukę w pamięci. Koks to nic innego jak węgiel, a ten używany był przede wszystkim dla hutnictwa – zaznaczył Adam Kowalski.

W Bytomiu powstaje Muzeum Koksownictwa - będzie w zabytkowym...

Dodał też, że kto wie, może za kilka lat w regionie powstanie subszlak hutniczy w ramach Szlaku Zabytków Techniki, który będą tworzyły takie instytucje jak Muzeum Hutnictwa, Muzeum Koksownictwa czy Wielki Piec w Rudzie Śląskiej, a może i obiekty związane z hutnictwem metali nieżelaznych w Szopienicach czy w Świętochłowicach?

W obiekcie znajduje się wiele perełek, które przetrwały próbę czasu.

– To m.in. sawa elektryczno-parowa z 1935 r. Obecnie zbieramy eksponaty. Koksownictwo to część naszej tożsamości, trzeba to zachować od zapomnienia. Wiele cennych przedmiotów przepadło bezpowrotnie. Szkoda, że spłonęło archiwum, bo tam znajdowały się plany, w karych zapisano nawet, co uprawiano w ogródkach na terenie osiedla robotniczego – mówi Eugeniusz Sukiennik, główny energetyk koksowni.

Dodaje też, że w koksowni pracowała jego babcia.

– Było to między 1916 a 1918 r. Zajmowała się rozładowywaniem wagonów z węglem. Przekażę jej książkę pracy – precyzuje. Sam pracował tu od 1984 r. – Była Huta Bobrek, później Zakłady Metalurgiczne… Pracowałem tu aż do emerytury – mówi. I, jak się okazuje, zdarzyło mu się nawet wypić kawę z…. Willemem Dafoe – Na terenie zakładu kręcono wiele filmów. Najsłynniejszy z nich to „Trium ducha”, w którym Willem Dafoe grał główną rolę – wspomina.

Aktor wcielił się w postać Salamo Arouch, greckiego boksera żydowskiego pochodzenia, który przeżył pobyt w obozie w Auschwitz. Kilka scen kręcono właśnie w Bytomiu.

Zbierają industrialne historie ludzi

W tej chwili działa już wirtualne Muzeum Koksownictwa.

– Zachęcamy mieszkańców Bytomia i innych miast, których historia związana jest z koksownictwem o dzielenie się historią swojej pracy, swojej rodziny. Zapraszamy na stronę internetową muzeumkoksu.pl. Funkcjonuje też adres mailowy [email protected] – mówił Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Śląskiego Holdingu Przemysłowego, który zrzesza m.in. Koksownię Bytom i Petralanę, producenta mineralnej wełny skalnej. - Dzisiaj zaczynamy szukać historii, których bohaterem jest koks. Będziemy szukać emerytowanych pracowników, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej pracy. Wystarczy do nas napisać, a umówimy się i wspólnie stworzymy opowieść, która będzie inspirować pokolenia entuzjastów industrialnych historii – dodał.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pogrzeb Franciszka Pieczki - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie