Tenisiści stołowi Górnika Miechowice nadal bez porażki

MARCIN ZASADA
Jacek Szubski udanie zastąpił Mirosława Pierończyka.
Jacek Szubski udanie zastąpił Mirosława Pierończyka.
Nie mogło być inaczej. W piątkowy wieczór tenisiści stołowi Górnika Miechowice wygrali bez większych problemów ósmy, kolejny mecz w II lidze i bez porażki prowadzą w tabeli.

Nie mogło być inaczej. W piątkowy wieczór tenisiści stołowi Górnika Miechowice wygrali bez większych problemów ósmy, kolejny mecz w II lidze i bez porażki prowadzą w tabeli. Tym razem "ofiarą" bytomian był również Górnik, tyle że Mysłowice.

Drużyna trenera Michała Napierały zwyciężyła 7:3 i nadal pewnie kroczy do upragnionego awansu do I ligi.

Piątkowy mecz zaczął się po myśli gospodarzy. Najpierw było 2:0, potem 4:1. Rywale dogonili bytomian i zrobiło się 4:3. Końcówka jednak należała do Górnika Miechowice. Do zwycięstwa zespół poprowadził niezawodny Grzegorz Iwaniuk.

- Mimo, że było już 4:3 nie było mowy o nerwowej końcówce - relacjonuje trener Michał Napierała. - Jeszcze raz próbowaliśmy nowych rozwiązań, trochę eksperymentowałem ze składem i rywalom udało się zdobyć punkty. W żadnym stopniu jednak nasze zwycięstwo nie było zagrożone. Wygraliśmy pewnie i spokojnie.

Nieoczekiwanie goście próbowali stawiać opór faworyzowanym bytomianom, jednak w otwartej walce nie mieli nic do powiedzenia.

- Mecz był ładny - przyznaje trener Napierała. - Myślę, że rywale nie mają z nami większych szans. Mamy bardzo wyrównaną piątkę i choćby nie wiem co się działo powinniśmy zakończyć rundę z kompletem zwycięstw. Bardziej obawiam się baraży o pierwszą ligę, które czekają nas wiosną. Najprawdopodobniej zmierzymy się w nich z bardzo silną Victorią Wałbrzych. Do tego czasu musimy utrzymać wysoką formę.

W najbliższy piątek Górnik zagra na wyjeździe z LKS-em Mańkowice. Będzie to ostatni mecz bytomian w tym roku. W styczniu czekają ich kolejno spotkania z AZS-em WSP II Częstochowa, KTS-em Lędziny, AKS-em Mikołów i AZS-em II Gliwice.

- Chcemy w jak najlepszych nastrojach udać się na Święta i pewnie wygrać w Mańkowicach - powiedział "DZ" Andrzej Frankowski. - Najtrudniejszy mecz czeka nas jednak w styczniu w Lędzinach. Jesteśmy jednak faworytem, skład mamy zdecydowanie najsilniejszy w drugiej lidze. Mimo tego, nie lekceważymy żadnego rywala, do każdego meczu podchodzimy tak samo, z nastawieniem na zwycięstwo. Na pewno ciężko będzie utrzymać tą wysoką formę przez cały sezon. Cały czas jednak trenujemy bardzo solidnie i myślimy tylko o awansie.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie