Premiera "Romea i Julii" w Operze Śląskiej

Henryka Wach-Malicka
Premiera baletu w sobotę, 12 grudnia, o godzinie 18
Premiera baletu w sobotę, 12 grudnia, o godzinie 18 fot. materiały prasowe
Udostępnij:
Jest ich czworo - dwie Julie i dwóch Romeów. Utalentowani, piękni i bardzo młodzi; praktycznie równolatkowie legendarnych kochanków, w których wcielą się na scenie Opery Śląskiej w najbliższej premierze.

Zaangażowanie najzdolniejszych uczniów Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Bytomiu to nie eksperyment. To przemyślana, choć na pewno odważna decyzja. Niejedyna przy realizacji tego projektu. Opera Śląska tworzy bowiem baletową wersję "Romea i Julii" do symfonii dramatycznej Hectora Berlioza! Mamy więc w Bytomiu prapremierę; w Polsce pełnospektaklowe przedstawienie do tej muzyki nigdy dotąd nie powstało.

Symfonia Berlioza jest dziełem potężnym. Składa się z siedmiu części, rozpisanych na taką liczbę instrumentów, że jedna orkiestra do jej wykonania nie wystarczy, zawiera partie chóralne i solowe. Henryk Konwiński, który jest autorem inscenizacji i choreografem bytomskiej prapremiery, mówi: - Spektakl baletowy ma swoje prawa, a utwór Berlioza, sam w sobie wspaniały, nie był jednak komponowany ja-ko muzyka do układów choreograficznych. Z całości wybrałem fragmenty, które są najbardziej dramatyczne i najpiękniej dają się przełożyć na taniec. Praca z młodymi tancerzami jest fascynująca; oni mają w sobie niekłamaną spontaniczność. A to waż-ne w opowieści o emocjach, towarzyszących człowiekowi w chwili, gdy spada na niego pierwsza miłość.

Miłość nieszczęśliwa, zakazana i w konsekwencji tak tragiczna, rzeczywiście robi wrażenie na młodych wykonawcach, którzy mówią wprost: - Nasi bohaterowie żyją w innej epoce, ale uczucie zawsze jest uczuciem, a dramat dramatem. Czas i miejsce akcji nie mają znaczenia, to tylko okoliczności zewnętrzne.

Taki też będzie ten spektakl, usytuowany gdzieś poza czasem, w ascetycznych dekoracjach Ireneusza Domagały, w zwiewnych kostiumach Zofii de Ines. Dla młodych tancerzy, Aleksandry Bryl, Marty Kurkowskiej, Tomasza Fabiańskiego i Adama Myślińskiego, to jednak przede wszystkim wyzwanie zawodowe.

- To już nie etiuda i nie pojedyncza partia, przygotowana na konkurs - mówi Ola Bryl. - To moja pierwsza rola zatańczona w całości na profesjonalnej scenie. I wszystko muszę oddać tańcem, bo pan Henryk zdecydował, że nie będziemy pomagać sobie rekwizytami. Nie będzie więc fiolki z trucizną i nie będzie sztyletu ani noża. Musimy zatańczyć tak, by nikt nie miał wątpliwości, że jesteśmy Julią i Romeem...

Spektakl można będzie również obejrzeć 14.12 o godz. 18 w Teatrze Śląskim w Katowicach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Materiał oryginalny: Premiera "Romea i Julii" w Operze Śląskiej - Bytom Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie