Polska wygrywa z San Marino 7:1. Stracony gol przez Biało-Czerwonych wywołał śmiech internautów - zobacz MEMY

JAC
Polska wysoko wygrała z San Marino 7:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. 

Gol stracony przez Biało-Czerwonych w spotkaniu z amatorami wywołał śmiech internautów, bo kadrze Paulo Sousy bramkę strzela praktycznie każdy. 

Zobaczcie piłkarskie memy po meczu San Marino - Polska >>>
Polska wysoko wygrała z San Marino 7:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Gol stracony przez Biało-Czerwonych w spotkaniu z amatorami wywołał śmiech internautów, bo kadrze Paulo Sousy bramkę strzela praktycznie każdy. Zobaczcie piłkarskie memy po meczu San Marino - Polska >>>
SPORT. Polska wysoko wygrała z San Marino 7:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Gol stracony przez Biało-Czerwonych w spotkaniu z amatorami wywołał śmiech internautów, bo kadrze Paulo Sousy bramkę strzela praktycznie każdy. Zobaczcie piłkarskie memy po meczu San Marino - Polska.

Memy po meczu San Marino - Polska 1:7. Stracony gol przez Biało-Czerwonych wywołał śmiech internautów

Mecz z San Marino miał być dla Biało-Czerwonych spacerkiem przed środowym spotkaniem z Anglią. I połowa faktycznie toczyła się pod dyktando Polaków, którzy łatwo strzelili cztery bramki, choć grali w rezerwowym składzie. Kanonadę w Serravalle rozpoczął trafiający do siatki w tym sezonie w każdym meczu Robert Lewandowski.

ZOBACZCIE MEMY PO MECZU SAN MARINO - POLSKA

Wystarczyło jednak, że w przerwie trener Paulo Sousa zdjął z boiska Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, a nasza reprezentacja dała sobie strzelić gola kompletnym amatorom. Trafienie gospodarzy w meczu w Serravalle wywołało śmiech internautów.

Kadrze Paulo Sousy bramki strzelają niemal wszyscy rywale. Jedynym spotkaniem, w którym prowadzona przez Portugalczyka reprezentacja Polski zachowała czyste konto był marcowy mecz w Warszawie z Andorą. Jak na 10 spotkań pod jego wodzą nie jest to bilans, który mógłby napawać nas dumą. To było ósme spotkanie z rzędu, w którym Biało-Czerwoni stracili gola.

Biało-Czerwoni stają się dla reprezentacji San Marino ulubionym rywalem. To nasz drugi mecz z rzędu, w którym Sanmarińczycy strzelają nam bramkę. W małym księstwie nikt nie myśli o zwycięstwach w europejskich rozgrywkach. Tam każdy strzelony przez reprezentację kraju gol wywołuje wielką radość. Nicola Nanni trafiając do siatki Polaków zapisał się w historii futbolu San Marino.

Niewiele zresztą brakowały, by Polska zremisowała drugą połowę z San Marino. Dopiero dwa gole strzelone przez Adama Buksę w doliczonym czasie gry nieco poprawiło nam humory. Rosły napastnik wszedł na murawę po przerwie i zaliczył klasycznego hat-tricka.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie