Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Piłkarze radzionkowskiego Ruchu wyszarpali zwycięstwo na inaugurację nowego sezonu

Stanisław Wawszczak
Stanisław Wawszczak
Ruch Radzionków pokonał na własnym boisku Rozwój Katowice 3:2 (1:1) w meczu I kolejki rozgrywek o mistrzostwo I grupy IV ligi śląskiej. Pokonanie katowiczan, trzeciego zespołu ubiegłego sezonu jest dla Ruchu wymarzoną inauguracją nowego sezonu piłkarskiego 2022/2023. Gorzej zaprezentowali się pozostali nasi czwartoligowcy. Drama Zbrosławice zremisowała u siebie z MKS Myszków 1:1, a Szombierki przegrały w Sosnowcu 5:0 z rezerwami Zagłębia.

Przybyli na boisko w Radzionkowie kibice byli bardzo ciekawi formy swoich ulubieńców. Krótki okres przygotowawczy i wysoka porażka w ostatniej grze kontrolnej z Unią Turza Śląska 6:1 mogły budzić obawy, iż zespół nie jest jeszcze w pełni gotowy do ligi. Na dodatek ekipa Rozwoju nie kryje swoich ambicji i zamierza walczyć o miejsce premiowane awansem. Latem udało się katowiczanom zachować prawie cały skład z ubiegłego sezonu, a opiera on się wyłącznie na własnych, znających się niemal na pamięć wychowankach miejscowej akademii. W swoich szeregach mają Patryka Gębickiego, króla strzelców ubiegłego sezonu, a latem przygotowywali się do sezonu na obozie w nadmorskim Cetniewie. Piłkarze cidrów rozwiali jednak wątpliwości kibiców.

Mecz rozpoczął się od silnego wejścia gości. Młodzi, dynamiczni zawodnicy Rozwoju od razu opanowali środek pola i regularnie atakowali bramkę Ruchu, wypracowując kilka rzutów rożnych. Gospodarze próbowali gry z kontry za każdym razem stwarzając poważne zagrożenie w polu karnym gości. Najpierw w 17 min. Kamil Kopeć obił słupek bramki Rozwoju, a w 30 min. po wykonywanym rzucie rożnym Rafał Otwinowski silnym strzałem z dystansu otworzył wynik spotkania, dając miejscowym prowadzenie.

Po stracie gola goście ruszyli do odrabiania strat. Seria kilku rzutów rożnych przyniosła im w 37 min. wyrównania za sprawą celnego strzału Tomasza Wrozy. Goście nadal atakowali, jednak do przerwy utrzymał się wynik remisowy. Drugą połową nasi zaczęli zdecydowanie lepiej. Już w pierwszej akcji mogli objąć prowadzenie, jednak strzał idący pod poprzeczkę bramkarz gości przerzucił nad bramkę. W 50 min. Bartosz Nawrocki celną główką zamknął dośrodkowanie Marcina Trzcionki i gospodarze objęli prowadzenie 2:1. Radzionkowianie po strzeleniu drugiej bramki nie cofali się, jednak w 57 min. pojedynczą akcję Rozwoju skutecznie wykończył Robert Woźniak. 2:2. Remis nikogo nie satysfakcjonował i oba zespoły zaciekle walczyły o pełną pulę.

W 70 min. w polu karnym gości sfaulowany został Marcin Kowalski i sędzia nakazał wykonanie rzutu karnego. Do piłki podszedł Nawrocki i pewnie pokonał golkipera przyjezdnych. Ostatnie 20 minut spotkania było bardzo zacięte, a gospodarze mądrze bronili wyniku. W doliczonym już czasie gry Nawrocki mógł skompletować hat-tricka. Po błyskawicznej kontrze prawą stroną wjechał w pole karne gości i tu został nieprawidłowo zatrzymany przez bramkarza gości. Sędzia po raz drugi w tym spotkaniu wskazał na „jedenastkę”. Do piłki podszedł poszkodowany, jednak uderzył zbyt lekko technicznie i bramkarz Rozwoju złapał futbolówkę. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie.

- Szkoda, sam sobie jestem winien. Wiedziałem, że to już ostatnie chwile tego meczu i nikt nam już nie wyrwie zwycięstwa. Cieszyłem się i chciałem przed rozradowanymi kibicami efektownie zakończyć to spotkanie. Mam pierwsze dwa gole w tym sezonie. W poprzednim uzbierałem 24 i w klasyfikacji króla strzelców w IV lidze zająłem drugie miejsce, za Patrykiem Gembickim z Rozwoju. Wygraliśmy, ale mecz do łatwych nie należał – śmieje się Nawrocki, strzelec dwóch bramek dla Ruchu

.

- Ciężko zapracowaliśmy na to zwycięstwo, Rozwój to bardzo mocny rywal. Mieliśmy w meczu trudniejsze momenty, ale przetrzymaliśmy je i wierzyliśmy w zwycięstwo. Mecze pierwszej kolejki są zawsze wielką niewiadomą, ale dzisiaj zespół pokazał, że jest gotowy na grę o zwycięstwo w każdym spotkaniu – mówił Marcin Dziewulski, trener.

W drugiej kolejce Ruch wyjeżdża do Unii Dąbrowa Górnicza, Szombierki do Szczakowianki Jaworzno, a Drama do Unii Kosztowy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bytom.naszemiasto.pl Nasze Miasto