Opera Wagnera w Elektrociepłowni Szombierki

Henryka Wach-Malicka
Bilety na operę kosztują od 10 do 65 zł. Informacje o biletach pod nr. tel. (32) 39 66 815.
Bilety na operę kosztują od 10 do 65 zł. Informacje o biletach pod nr. tel. (32) 39 66 815. fot. materiały prasowe Opery Śląskiej.
"Tannhäuser" w bytomskiej Elektrociepłowni Szombierki? Monumentalna, wywiedziona ze średniowiecznych podań, opera Ryszarda Wagnera w sercu współczesnego, wciąż czynnego zakładu produkcyjnego? To się zdarzy. W sobotę o godz. 18.00.

Ta wiadomość wielu odbiorców zaskoczy. Ale na pewno nie artystów Opery Śląskiej, ani miłośników tak rozbudzającego wyobraźnię miejsca, jak potężny kompleks zabytkowej elektrociepłowni. Bytomscy artyści wielokrotnie występowali w nietypowych przestrzeniach. Z kolei Elektrociepłownia Szombierki, jak informuje Ewa Petrymusz z działu promocji zakładu, gościła przez ostatnie siedem lat przedstawicieli wszystkich dziedzin sztuki - głównie tancerzy, ale także aktorów, muzyków, śpiewaków i fotografików.

W przypadku inscenizacji "Tannhäuser"" możemy jednak mówić o eksperymencie, o ile bowiem w poprzemysłowych halach miały miejsce koncerty muzyki operowej, o tyle nigdy nie wystawiono tu całego spektaklu.

Tadeusz Serafin, dyrektor Opery Śląskiej, pod którego muzycznym kierownictwem "Tannhäusera" usłyszymy, mówi, że wybór tej opery nie był przypadkowy. - Początkowo planowaliśmy wystawić spektakl "Carmina burana", ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na dzieło Wagnera. Z różnych względów. Wagner umieścił akcję opery w XIII w., w krainie niemieckich zamków. A budowniczy Elektrociepłowni Szombierki - Emill i Georg Zillmannowie, projektując ten zakład w 1920 r., inspirowali się właśnie zamkami pruskimi tamtej epoki. Potężne ceglane mury obiektu i jego dziedziniec kojarzą się z miejscem akcji opery. Jednocześnie reżyser Laco Adamik i scenografka Barbara Kędzierska odstąpili od dosłowności miejsca zdarzeń. Tej umownej ponadczasowości sprzyja, dla odmiany, wnętrze hali maszynowni, w której będziemy prezentować przedstawienie - dodaje Serafin.

"Tannhäuser" nie jest wystawiany tak często, jak na to zasługuje, wymaga bowiem wielkiego aparatu wykonawczego. Opera, której libretto napisał sam kompozytor, nawiązuje do legend o średniowiecznym minnesingerze, czyli śpiewającym poecie, wędrującym po dworach i zabawiającym władców swoimi pieśniami.

Wagnerowski bohater jest kimś więcej niż tylko artystą; jest uosobieniem rozdarcia pomiędzy miłością ziemską i miłością idealną, wiernością i namiętnością. To także opowieść o zazdrości, zdradzie i upokorzeniu. Tannhäuser, pochodzący z Turyngii, krainy warownych zamków, przeżywa gwałtowny romans z boginią Wenus. Gdy wraca do ojczyzny, w jego życiu pojawia się bogobojna i wielbiąca go skrycie Elżbieta, siostrzenica wartburskiego landgrafa. Konflikt sumienia oraz wybór między pogańską boginią a wierną Bogu Elżbietą doprowadzają los bohatera do tragicznego końca.

Opera Wagnera to jednak przede wszystkim niezwykła, ekspresyjna muzyka. Tym razem rozbrzmiewająca w postindustrialnej przestrzeni, a wspomagana multimedialnymi środkami artystycznymi.

100 Najbogatszych Polaków „Forbesa” 2021

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie