Nadzieja Bytom rozpocznie rozgrywki 27 marca

Paweł Szałankiewicz
Nadzieja zagra z nadzieją o... utrzymanie szóstej pozycji w tabeli
Nadzieja zagra z nadzieją o... utrzymanie szóstej pozycji w tabeli fot. arc
Wtedy dojdzie do derbowego spotkania z Rozbarkiem Bytom

Nadzieja to jeden z nielicznych zespołów, który całkowicie zrezygnował z treningów w hali w zimowym okresie przygotowawczym. - Trenujemy trzy razy w tygodniu w obiektach ze sztuczną nawierzchnią korzystając m.in. z Orlika w Rozbarku - mówi trener i jednocześnie prezes klubu, Tomasz Krawczyk.

Trenowanie w takich warunkach, jakie były zimą, było bardzo ryzykowne dla zawodników Nadziei.

- Na szczęście kontuzje omijały nas szerokim łukiem - stwierdza Krawczyk.

Przez aurę bytomski zespół rozegrał jednak zdecydowanie mniej sparingów, niż miał zaplanowanych. Z ich rozkładu wypadły z pierwotnego terminu mecze z Orłem Bojszów oraz Dramą Zbrosławice. Zwłaszcza odwołanie tego drugiego sparingu wywołało niemałe poruszenie. Jak relacjonują na swojej oficjalnej stronie, zbrosławicki zespół nie zjawił się w umówionym terminie na miejscu spotkania nikogo o tym wcześniej nie uprzedzając. "Rywali, czyli nas, miał głęboko w poważaniu i postanowił nas nie poinformować. Skandal!" - grzmiał komunikat na stronie. - Dlatego rozegraliśmy na razie tylko dwa sparingi i obydwa przegraliśmy: 2:1 z Orłem Bojszów i 3:7 z KS 94 Rachowice - relacjonuje trener. Zespół dotychczas wzmocniło dwóch zawodników: były zawodnik ŁKS Łagiewniki Robert Płoch oraz wypożyczony na pół roku wychowanek bytomskiej Polonii, który w tym sezonie terminował w Silesii Miechowice, Kamil Wiśniewski. - Mamy ponadto szansę wzmocnić się jeszcze 3-4 zawodnikami z okolicznych drużyn, m.in. z Czarnych Sucha Góra i z Rozbarku Bytom. Na razie trwają rozmowy - zdradza Krawczyk. Nadzieja w poprzedniej rundzie spisywała się zaskakująco dobrze, plasując się na półmetku na szóstym miejscu, tracąc do lidera 10 punktów. Jednak o walce o awans nie ma w tym sezonie mowy. - Chcemy utrzymać to miejsce, a każde wyżej będzie dla nas sukcesem - mówi Krawczyk. - To zresztą daleka droga, bo im dalej, tym drożej. Na razie uczymy się gry w piłkę, poznajemy schematy, a jeśli uda nam się pozyskać sponsora, to może w przyszłym sezonie włączymy się do walki o awans - dodaje.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie