Koksiaki w Bytomiu pomagają się rozgrzać. Gdzie jeszcze potrzebne?

MANO
O tym, że naprawdę jest zimno, świadczy m.in. fakt, że na naszych ulicach pojawiły się koksowniki, zwane też "koksiakami". Dla wielu młodych osób to zupełna nowość, pamiętana z opowieści rodziców z lat 80. Jest ich około dziesięciu.

Między innymi na dworcu autobusowym przy pl. Wolskiego, na pl. Sikorskiego, na przystankach przy ul. Zabrzańskiej, koło Tesco, na ul. Świętochłowickiej kier. w centrum, na ul. Miechowickiej, ul. Felińskiego (pętla autobusowa) ,ul. Stolarzowickiej (w kier. centrum), ul. Strzelców Bytomskich/Łokietka (Stro-szek, w kier. centrum) a także na placu Jana Sobieskiego.

- Dobrze, że chociaż na tych głównych przystankach można się ogrzać - mówi pani Wiesława, którą spotkaliśmy na pl. Wolskiego, gdzie czekała na autobus do Będzina. - Irytuje mnie tylko fakt, że niektórzy traktują ten kosz z koksem nie jak źródło ciepła, ale stoją przy nim i palą papierosy - mówi będzinianka. Koszt, jaki miasto poniosło tylko w ciągu pięciu dni (ustawienie i rozpalenie 10 "koksiaków") to kwota ok. 6 tys. 350 zł brutto.

Na jedną dobę zużywa się ok. 1,5 t koksu.
Zdaniem mieszkańców, koksowników powinno być jednak zdecydowanie więcej. - Bytom to duże i rozległe miasto, z wieloma przystankami - mówi pan Artur, który codziennie dojeżdża z Bytomia do Piekar Śląskich. - Dla mnie to trochę dziwne, że w Piekarach, które w porównaniu z Bytomiem są jednak zdecydowanie mniejszym miastem, jest dziesięć koszy z koksem. A jak się okazuje, w Bytomiu jest w zasadzie tyle samo - podkreśla.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie