Karb w Bytomiu. Kiedyś tętniące życiem osiedle, dziś to pustynia. Zobacz ZDJĘCIA

tos
Nie tylko bytomianie ale i mieszkańcy innych miast znają doskonale dzielnicę Karb. Przez nią właśnie prowadzi droga krajowa nr 94, który łączy chociażby Bytom z Gliwicami. Gdy dzisiaj dojeżdża się do skrzyżowania ulic Wrocławskiej i Konstytucji od strony centrum Bytomia, widzi się pusty teren. Jeszcze kilkanaście lat temu było to tętniące życiem osiedle. Pamiętacie je? Kliknijcie w zdjęcia w galerii.

Karb w Bytomiu. Kiedyś tętniące życiem osiedle, dziś to pustynia.

Pierwsze wzmianki o Karbiu pochodzą z połowy XV wieku, ale decydujący wpływ na jego rozwój miała XIX-wieczna rewolucja przemysłowa i rozwój górnictwa. Ważnym momentem była też budowa linii kolejowej z Katowic do Tarnowskich Gór. Dzielnicą Bytomia Karb został dopiero w 1951 roku.

O ile górnictwo było jednym z czynników stymulujących rozwój Karbia, to w XXI wieku stało się jego plagą. To właśnie z powodu eksploatacji pobliskich kopalń: Bobrek, Centrum czy Miechowice na terenie dzielnicy trzeba było wyburzyć wiele budynków mieszkalnych. Nim tak się stało, mieszkający tutaj ludzie żyli w kamienicach popodpieranych drewnianymi stemplami z wyraźnymi rysami i pęknięciami w swoich mieszkaniach i na klatkach schodowych. Swoje domy opuścić musieli wszyscy mieszkańcy, również ci starsi, nierzadko tacy, którzy w kamienicach przy Pocztowej czy Technicznej mieszkali od urodzenia.

- Stan wyłączonych z użytkowania budynków był już naprawdę bardzo zły - mówiła w 2011 roku "Dziennikowi Zachodniemu" Elżbieta Kwiecińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Bytomiu.

Pracownicy bytomskiego PINB-u budynki kontrolowali praktycznie co kilka dni. Niektóre z nich były tak pochylone, że nawet zabezpieczenia się odchylały. Dzisiaj wiele budynków na Karbiu to już historia. Wiele z nich zostało na zdjęciach. Możecie je zobaczyć w naszej galerii.

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Władysław Podstowka

To nie wina kopalni . Budynki zaczęły się sypać po wymianie kanalizacji , rowy wykopane poniżej fundamentów przez rok czasu woda w nich stała podmywała fundamenty potem mróz też swoje zrobił . Najlepiej obciążyć kopalnie bo który frajer dałby 36 milionów odszkodowania miastu ten co kopał rowy ogłośiłby upadłość i bujajcie się trudno zawaliło się . Budynki żle wyglądały bo miasto nic z nimi nie robiło , lokatorzy sami wymieniali okna robili łazienki na własny koszt zresztą tak jak wszędzie

Dodaj ogłoszenie