Bytom: Refleksologia, joga, stres. O tym w Pracowni Duszy i Ciała

Magdalena Nowacka-Goik
Bytom: Refleksologia, joga,stres. Około setki osób odwiedziło w niedzielę Pracownię Duszy i Ciała. Brali udział w zajęciach z jogi i korzystali z porad psychologicznych

Joga dla dzieci i mam, dla kobiet dojrzałych, mandale w arteterapii, taniec orientalny, koncert muzyki relaksacyjnej, zajęcia o tym, jak poskromić stres i jak możemy się leczyć za pomocą refleksologii. Do tego konsultacje psychologiczne. Wszystko bezpłatnie. Około 100 osób wzięło udział w dniu otwartym Pracowni Duszy i Ciała. Zajęcia odbyły się w niedzielę, w siedzibie przy ul. Krakowskiej 1.

Depresja, lęki i tempo życia. Jak z tym walczyć?

Agata Orzechowska, właścicielka pracowni , sama ma osobiste doświadczenia m.in. z depresją. Kiedy odniosła zwycięstwo w walce z chorobą, postanowiła otworzyć pracownię, chcąc pomóc innym. Jak podkreśla, sama jest z Bytomia, a do konkretnych specjalistów musiała jeździć do Gliwic, Katowic, Chorzowa. Teraz takie osoby można znaleźć właśnie w jej pracowni. Pracownia działa od kilku miesięcy, ale właścicielka nie ukrywa, że chce dotrzeć do jak największego grona osób. Stąd pomysł dnia otwartego. Można było zobaczyć, jak wyglądają zajęcia i poznać prowadzących.

- Przyszły do nas osoby w wieku od 18 do 60 lat. Najwięcej było zainteresowanych jogą i refleksoterapią oraz zajęciami dotyczącymi walki ze stresem. Dużo osób zgłosiło się też na konsultacje psychologiczne - przyznaje Agata Orzechowska.

Depresja, lęk, zbyt szybkie tempo życia i brak umiejętności radzenia sobie z problemami - o porady w tym zakresie prosiło najwięcej osób.

- To niesamowite , cudowne miejsce z piękną energią, na pewno będę chciała chodzić regularnie na niektóre zajęcia - mówi Aleksandra, jedna z uczestniczek.

Refleksologia wspomaga samoleczenie

Duże zainteresowanie wzbudziły zajęcia poprowadzone przez Irenę Dudek. Wprowadzała uczestników w tajniki refleksologii. To metoda terapii holistycznej. Polega na uciskaniu odpowiednich punktów zwanych refleksami, które znajdują się na stopach, rękach oraz twarzy . Każdemu z tych punktów odpowiada określony organ. Poprzez uciskanie tych miejsc wspomaga się naturalny proces samoleczenia. - Przez kilka lat pracowałam w zespole ds. orzekania o niepełnosprawności - mówi Irena Dudek. - Codziennie przeglądałam setki dokumentów medycznych, historii chorób. Sama po urodzeniu dziecka zaczęłam mieć problem ze zdrowiem, pojawiły się m.in. migreny, problemy z kręgosłupem - opowiada. Dzisiaj pogłębia wiedzę w Instytucie Medycyny Chińskiej.
- Oglądam twarz, język, badam z pulsu. Jestem w stanie określić zakłócenia ciała. Oglądając stopy u dzieci widzę, gdzie gromadzi się śluz w organizmie. I oczyszczam. Pomagam usunąć napięcia, daję zastrzyk endorfin, energii - mówi pani Irena. Podkreśla jednocześnie, że nie ma „rąk, które leczą”, a opiera się na konkretnej wiedzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bytom.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie