Bytom: muzyczna awantura z happy endem, czyli Adam Snopek Stand-up kontra Kameraliści Opery Śląskiej. Walka na dźwięki

Magdalena Nowacka-Goik
Magdalena Nowacka-Goik
Muzyczna awantura z happy endem czyli Adam Snopek Stand-up kontra Kameraliści Opery
Muzyczna awantura z happy endem czyli Adam Snopek Stand-up kontra Kameraliści Opery Fot. Pracownia Obrazu Film i Fotografia
Muzyka rozrywkowa kontra muzyka klasyczna. Tydzień temu, czyli w piątek 17 września, zmierzyły się na deskach Opery Śląskiej w Bytomiu, podczas premiery show „Muzyczna awantura z happy endem czyli Adam Snopek Stand-up kontra Kameraliści Opery Śląskiej”

Bitwa w Operze Śląskiej: klasyka i rozrywka. Która jest lepsza?

To była nie tylko muzyczna bitwa, ale także, a może nawet przede wszystkim, podróż w czasie, poprzez gatunki i style muzyczne. Podróż bez granic i przestrzeni, podczas której pojawili się nawet osobiście (prosto z zaświatów?) tacy mistrzowie jak Ludwig van Beethoven czy Wolfgang Amadeusz Mozart. Pomysł był prosty: z jednej strony przy fortepianie Adam Snopek Stand-Up, reprezentujący muzykę rozrywkową, z drugiej, Kameraliści Opery Śląskiej przekonujący o wyższości nad nią muzyki klasycznej. I chociaż była to walka tylko na dźwięki, emocji nie brakowało. A podróż muzyczna była niczym lot rakietą - dynamiczna i zapierająca dech.

Liczbę zaprezentowanych utworów trudno byłoby wymienić, a rodzaje interpretacji były popisem kunsztu i wirtuozerii. Czego w tym tyglu nie było! Operowe „Nabucco” i jazzowy Nat King Cole, musicale, Ryszard Rynkowski i Krzysztof Krawczyk, „Król Roger”, hiszpańskie i argentyńskie tańce... A wszystko przekazane w sposób nieoczywisty, zabawny, momentami nawet prowokujący. Bo czyż nie prowokacją była nazwanie Giuseppe Verdiego... plagiatorem? I to własnych utworów? Ile w tym prawy? O tym opowiadają muzyką wykonawcy show.

„Muzyczna awantura” to także nietypowa lekcja muzyki, podczas której doskonale bawią się zarówno wytrawni melomani, wychwytujący bez problemu dźwiękowe niuanse, ale również ci, którzy dopiero odkrywają muzykę. Z pewnością ze zdziwieniem odkryją, że nie znając utworów muzyki klasycznej, słyszą je codziennie: w podkładach do reklam, czy w utworach zaliczanych do... muzyki rozrywkowej.

Nie zabrakło zagadek dla publiczności („kto wie po jednej nutce”?), a także ilustrujących muzykę występów tancerzy Opery Śląskiej (stanowczo za mało, niedosyt). Wszystko okraszone humorem i dowcipem, aczkolwiek najlepszymi w początkowej części. Potem już nieco powtarzalnymi, a przez to nużącymi. Na „Muzyczną awanturę” pójść na pewno warto. Przede wszystkim, żeby posłuchać gry muzyków. Zarówno brawurowego Adama Snopka, jak również niezwykle uzdolnionych Kameralistów Opery Śląskiej. Ich pasja muzyczna sprawiła, że poza występami w Orkiestrze opery, której są częścią, sam również tworzą zespół. Pokazują, że muzyka klasyczna ma wiele twarzy, a dawni mistrzowie, którzy ją tworzyli pozostają nieśmiertelni.

Warto wiedzieć

  • Kto tworzy zespół Kameralistów Opery Śląskiej?
  • Agata Guzy (Maśnica) - I skrzypce
  • Agnieszka Machała - II skrzypce
  • Łukasz Unger - altówka
  • Nikol Latocha - wiolonczela
  • Szymon Ręczmin - kontrabas

Terminy kolejnych „Muzycznych awantur z happy endem”

03.10.2021 r./godz. 18:00

Bilety online pod [tym linkiem]

02.10.2021 r./godz. 18:00

Bilety online pod [tym linkiem]

Bilety można kupić także bezpośrednio w kasie Opery Śląskiej w Bytomiu.

Tragedii można było uniknąć. Oskarżenia po adresem Baldwina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie