reklama

Bytom: Czarny protest. Strajkują nie tylko kobiety [ZDJĘCIA, WIDEO]

Magdalena Mikrut-MajeranekZaktualizowano 
Magdalena Mikrut-Majeranek/ Dziennik Zachodni
Bytom: Fala protestów przelała się dziś przez Polskę. Strajkowały także bytomianki. Towarzyszyli im studenci z Wydziału Teatru Tańca Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Deszczowa pogoda nie przeszkodziła kobietom w wyrażeniu zdania na temat zaostrzenia ustawy aborcyjnej.

Czarny protest w Bytomiu:

Zanim rozpoczął się protest, uczestniczki oddały krew w oddziale terenowym Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Następnie odwiedziły biuro posła Wojciecha Szaramy i złożyły na ręce Macieja Bartkowa, przewodniczącego PiS w Bytomiu, pismo. Wyraziły w nim swój sprzeciw wobec sposobu procedowania nad obywatelskim projektem ustawy, zgłoszonym przez komitet Ratujmy Kobiety, pod którym podpisało się 250 tysięcy osób. - "Nasze podpisy zostały wyrzucone do kosza,
Waszymi rękoma, polityków PiS. Nie to obiecywaliście! - napisały w liście bytomianki. Dodały też: - W związku z powyższym proszę nie liczyć na nasze głosy w następnych wyborach. Bytomianki Panu tego nie zapomną.

W "czarnym proteście" wzięli też udział bytomscy radni: Joanna Stępień, Michał Bieda oraz Mariusz Wołosz. Uczestniczki protestu rozdawały przechodniom ulotki oraz czarne kwiaty. - Kwiaty symbolizują to, że Stalowe Anioły przyłączyły się do protestu w sposób delikatny, bez przemocy. Wiele kobiet krzyczy, buntuje się. Myślę, że łagodnością i dobrocią można także coś zdziałać - mówi Magdalena.

ZOBACZ NA ŻYWO:
Czarny Poniedziałek NA ŻYWO CZARNY PROTEST woj. śląskie

Akcji przypominała rozmiarem katowicki protest z 25 września. Uczestniczyły w niej kobiety w każdym wieku oraz mężczyźni, wspierający swoje żony, córki, koleżanki. - Przyłączyłyśmy się, ponieważ nie możemy się zgodzić z tym, co się dzieje. Chcieliśmy zabrać głos w dyskusji na nasz sposób. Wybraliśmy formę wolnego przemieszczania się po ulicy Dworcowej - mówi jedna ze studentem Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu.

- Obecne prawo dotyczące aborcji jest zbyt restrykcyjne, a jeszcze chcą je zaostrzyć. Nie widzę przyszłości dla Polski, jeżeli kobiety nie mogą się tu czuć bezpiecznie - komentuje 20-letnia Jagoda z Bytomia. - Przyłączyłam się do protestu, ponieważ uważam, że obecne prawo jest w miarę w porządku, a zaostrzanie go nie doprowadzi do niczego dobrego. Już teraz mamy mnóstwo nielegalnych aborcji. Może zajmijmy się tym problemem, a nie zaostrzaniem prawa - komentuje Kamila i dodaje: - Żadna z osób, które walczą o życie dzieci nie pójdzie do ośrodka i nie zaadoptuje chorego dziecka. Dlaczego?

Ubrane na czarno kobiety przeszły z transparentami w milczącym proteście przez ulicę Dworcową. Jednym z punktów wydarzenia była pikieta u wylotu ul. Dworcowej. O godzinie 14.00 bytomianki rozpoczęły akcję. - Pikietujemy przechodząc na pasach, na zielonym świetle. Nie chcemy powodować utrudnienia w ruchu. Na razie wystarczy, że nas będzie widać i słychać - mówiły. - Protest jest legalny, został zgłoszony do UM, o nasze bezpieczeństwo zadbają służby miejskie - dodały.

Nieco później miała miejsce seria przemówień. Głos zabrała radna Joanna Stępień: - Spotkaliśmy się dziś, ponieważ projekt ustawy, który jest procedowany godzi w naszą godność, traktuje nas przedmiotowo.

- Nie ma na to naszej zgody! Moje ciało, moja sprawa! Matka z wyboru, a nie z przymusu! Chcemy zdrowia, a nie zdrowasiek! - skandowały uczestniczki protestu.

- Nie znam żadnej kobiety, i wy dziewczyny pewnie też nie, która marzyłaby o aborcji. Panowie, to nie jest marzenie żadnej kobiety. Chcemy mieć prawo wyboru i to jest dla nas najważniejsze - powiedziała radna Joanna Stępień. - A poza tym w ciążę same nie zachodzimy - dodała radna.

- Nastał dziwny czas. W XXI wieku, w sercu cywilizowanej Europy zostałyśmy zmuszone do tego, żeby wyjść na ulicę i krzykiem domagać się respektowania i poszanowania naszych podstawowych praw, które się nam należą, tak jak wszystkim innym ludziom. Nie jesteśmy gorsze od mężczyzn. Wara od naszych ciał! Nasze ciała stały się teraz polem walki i dyskusji polityków, którzy bez naszej obecności, za zamkniętymi drzwiami decydują o nas - mówi Aleksandra, jedna z organizatorem bytomskiego czarnego protestu.

Uczestniczki "czarnego protestu" przedstawiły także postulat związany z potrzebą edukacji seksualnej i kompetentnego nauczania przedmiotu "wychowanie do życia w rodzinie".

Po pikiecie, przemaszerowały przez Bytom i z placu Sikorskiego odjechały tramwajem w stronę Katowic, gdzie dołączyły do innych strajkujących kobiet.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3