Bez szans na otwarcie basenu

Bartłomiej Wnuk
Postawienie rusztowań w misie basenu miało jej zaszkodzić
Postawienie rusztowań w misie basenu miało jej zaszkodzić fot. Małgorzata Węgiel.
Radni postanowili, że nie zaciągną kilkumilionowego kredytu na remont misy basenu i systemu filtrowania wody w zabytkowej pływalni miejskiej, w której od listopada ubiegłego roku trwa remont dachu i wymiana okien. Dla mieszkańców oznacza to, że zamknięta od 1 grudnia 2008 roku pływalnia w tym roku prawdopodobnie nie zostanie oddana do użytku. Bytomianie wciąż będą więc skazani na korzystanie z niewielkiego basenu przy ul. Chorzowskiej oraz wyjazdy do Świętochłowic i Tarnowskich Gór.

Przy okazji środowego głosowania zawrzało w rządzącej Bytomiem koalicji. Radni Wspólnego Bytomia zagłosowali przeciw dalszemu zapożyczaniu miasta, którego dług wynosi obecnie 164 mln zł. Zrobili to wbrew Platformie Obywatelskiej, z którą tworzą koalicję.

- Nie zamierzamy zrywać koalicji ze Wspólnym Bytomiem - zapewnia Michał Biedna, radny PO. - Zapisy porozumienia programowego pozwalają nam głosować inaczej niż koalicjant - tłumaczy Kazimierz Bartkowiak, lider Wspólnego Bytomia, który uważa, że środki na trzeci etap remontu pływalni krytej powinny być zabezpieczone w budżecie miasta na 2010 rok.

Dlaczego tak się nie stało? Radni tłumaczą ten fakt tym, że pierwotnie remont misy basenu nie był konieczny. Sugerują, że została definitywnie uszkodzona dopiero po postawieniu w niej wysokich na kilkanaście metrów rusztowań i spuszczeniu wody.

- Od lat wszyscy wiedzieli, że z misy nie można całkowicie wypuścić wody na czas dłuższy niż dwie godziny. Gdy to zrobiono, zadziałały szkody górnicze, które naruszyły jej statykę - tłumaczy Mariusz Wołosz, radny niezależny, który głosował za wzięciem kredytu.

- Dziwnym trafem, przez okres od 1 grudnia 2008 roku do czasu rozpoczęcia remontu stolarki okiennej i dachu w misie cały czas znajdowała się woda - dodaje Kazimierz Bart-kowiak i mówi, że w tej sytuacji trudno będzie znaleźć winnego.

Smaczku całej historii dodaje fakt, że w tegorocznych wyborach samorządowych Kazimierz Bartkowiak będzie się ubiegał o stanowisko prezydenta Bytomia, a jednym z jego kontrkandydatów będzie rządzący obecnie miastem Piotr Koj z PO, któremu opozycja często wytyka chaotyczność w realizowaniu inwestycji w mieście.

- Moim zdaniem, Wspólny Bytom zagłosował przeciwko wzięciu kredytu tylko po to, aby wyremontowanego basenu nie otworzył Piotr Koj - mówi radny Bieda. - Obawiam się, że tak już będzie do samych wyborów, wielokrotnie podkreślane w środę dobro mieszkańców będzie tylko frazesem, a rzeczowe i przemyślane gospodarzenie tylko teorią - dodaje Mariusz Wołosz.

OFE zlikwidowane. Masz 5 miesięcy na decyzję

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie