Będzie nowy oddział covidowy w Bytomiu. Wojewoda wydał decyzję. Ale nie ma już sprzętu

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Decyzją wojewody w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu uruchomiony ma zostać kolejny, trzeci już oddział dla pacjentów z COVID-19. W placówce trwają przygotowania. Zostały wstrzymane przyjęcia na oddziały kardiologii i neurologii. Wszystko niemal gotowe, tylko nie ma sprzętu. W szpitalu brakuje reduktorów tlenu i pieniędzy na ich zakup. – Zwróciliśmy się do wojewody z prośbą o pomoc w wyposażeniu oddziału – przyznaje Mirosława Cichocka, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa bytomskiego szpitala.

Z każdym dniem rośnie w regionie liczba pacjentów zakażonych koronawirusem, którzy potrzebują leczenia w szpitalu. Kolejne placówki zamieniają swoje oddziały w covidowe i ograniczają zabiegi planowe.

Szpital ma otworzyć nowy oddział, ale nie ma już sprzętu

W Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu trwają przygotowania do uruchomienia nowego, trzeciego już oddziału dedykowanego pacjentom zakażonym koronawirusem.

Powinien zostać uruchomiony 1 kwietnia i mieć 20 łóżek. Placówce jednak brakuje już wolnego sprzętu.

– Zwróciliśmy się do wojewody z prośbą o pomoc w wyposażeniu oddziału. Przede wszystkim chodzi o reduktory tlenu – mówi Mirosława Cichocka, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Szpitala nr 1 w Bytomiu.

Obecnie każdy pacjent, który trafia na oddział covidowy bytomskiej placówki, z uwagi na silne duszności wymaga leczenia tlenem.

– Do szpitala coraz częściej przyjeżdżają pacjenci z saturacją na poziomie 60-70 procent. To jest już bardzo zaawansowane stadium choroby. Praktycznie wszyscy pacjenci, których przyjmujemy, muszą mieć podawany tlen. Część wymaga terapii wysokoprzepływowych, a część od razu podłączenia do respiratora – opowiada prof. Jerzy Jaroszewicz, kierownik oddziału obserwacyjno-zakaźnego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Dlatego na nowym oddziale covidowym należy zamontować odpowiednią aparaturę do podawania chorym tlenu. Szpital takiego sprzętu już nie ma i nie ma też środków na jego zakup.

W związku z trwającymi w "jedynce" przygotowaniami do uruchomienia kolejnych łóżek dla pacjentów ciężej przechodzących zakażenie, placówka musiała wstrzymać przyjęcia pacjentów na oddziały kardiologii i neurologii. Już wcześniej podobną decyzję podjęły dyrekcje m.in. Szpitala Śląskiego w Cieszynie i Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Szpital w Pyrzowicach otwarty. Przyjął pierwszych pacjentów

W związku z kurczącą się w zastraszającym tempie liczbą miejsc w szpitalach dla pacjentów z covid, uruchomiony został szpital tymczasowy na lotnisku w Pyrzowicach. W nocy z poniedziałku na wtorek, 30 marca, przyjął pierwszego pacjenta. Nad ranem zajętych było już 13 łóżek. Pacjenci są mieszkańcami Zabrza, Dąbrowy Górniczej, Tychów, Jaworzna i Bytomia właśnie.

Jak dotąd w województwie śląskim uruchomiono dwa szpitale tymczasowe. Dla porównania, w pierwszym zlokalizowanym w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach hospitalizowane są aktualnie 294 osoby, w tym 24 pacjentów podłączonych jest do respiratora.

Docelowo w MCK będzie można przyjąć 500 pacjentów, w tym 100 respiratorowych. Lecznica działa jednak modułowo – kolejne łóżka uruchamiane są w miarę potrzeb. Aktualnie dostępne są 404 miejsca.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie