(© 123RF)

Zakaz handlu w niedzielę miałby obowiązywać od października. Ograniczenia na początku miały być wprowadzane stopniowo i początkowo dotyczyć jednej lub dwóch niedziel w miesiącu. Rząd jednak jak się okazuje, nie chce żadnych kompromisów – o sprawie pisze „Rzeczpospolita”. Popierasz zakaz? Czekamy na Wasze głosy w sondzie i komentarze pod tekstem...

Rosną szanse zakazu otwierania sklepów w niedzielę – czytamy we wtorkowej „Rzeczpospolitej”. Rząd Beaty Szydło nie chce wprowadzać stopniowego zakazu handlu.

Projekt ustawy dotyczącej ograniczenia handlu budzi wiele kontrowersji. Jego szczegóły mają być ustalane podczas prac w Sejmie. - Nie zaproponujemy wariantu z jedną czy dwiema niedzielami w miesiącu objętymi zakazem handlu - powiedział w rozmowie z „Rz” wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Na stopniowe wprowadzenia zakazu nie zgadza się też NSZZ „Solidarność”.



Z wyliczeń PwC przytoczonych przez dziennik wynika, że przez zamknięcie sklepów w niedzielę pracę może stracić 36 tys. osób. Obroty branży handlowej mogą spaść nawet o 9,6 mld zł. Straty skarbu państwa w konsekwencji wprowadzenia zakazu handlu w niedziele wyniosą 1,8 mld zł. Prawie połowa Polaków jest przeciwnych wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę. Czytaj więcej...

Jeremi Mordasewicz, Doradca Zarządu Konfederacja Lewiatan: Moim zdaniem zakaz handlu w niedziele jest wprowadzany z dwóch powodów. Po pierwsze religijnych...


Biznes

Komentarze (74)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pytam (gość)

Czy zakaz obejmie też tzw. odpusty, kościelne swieta oparte na handlu badziewiem? Sprzedaż prasy kościelnej typu "Gość niedzielny" itp? Przykościelne sklepy z dewocjonaliami, zwłaszcza w Częstochowie, Licheniu i innych ? A co z pracą księży, którzy w niedziele mają najwyższe zarobki?

Sorki (gość)

Brawo PIS.Jestem za każdą niedzielą wolną od pracy. Jeżeli sieci handlowe chcą w niedzielę handlować, to niech handlują u siebie, bo na dzień dzisiejszy jest zakaz.

taka prawda (gość)

To bzdura, że stracą pracę, bo jak na razie to sieci handlowe cierpią na brak pracowników i podbierają ich sobie nawzajem. I oczywiście ten żyd Mordasewicz dobrze o tym wie, ale jadaczką klepie, bo się boi, że mu i jego kolegom spadną zyski.

otoprawda (gość) (aga)

co 7 pracownik straci pracę
PROSTE
Skoro ubędzie z 7 dni zostanie tylko 6 w tygodniu do przepracowania
To pracodawca zwolni 1/7 personelu
no chyba że za pracę w weekend zatrudniał w formie nadgodzin to faktycznie będzie więcej wolnego ale i mniej w portfelu

kloszard (gość)

W każdą niedzielę chodzę po hipermarketach aby się ogrzać i zjeść jakąś darmową promocję. To jakiś kawałek serka, albo kiełbaski. Ostatnio na koniec karnawału były darmowe śledziki. Teraz w niedzielę będę marzną i głodował ?? Kto przygarnie bezdomnego ?

Walcz i Warcz (gość)

I BARDZO DOBRZE :) Pamiętaj abyś dzień Święty święcił a Niedziela to ma być odpoczynek a nie szwendanie się po hipermarketach.NIE bądźmy niewolnikami żydowskiego planu oskubywania nas z pieniędzy bo oni za tym stoją byśmy w Niedzielę nie odpoczywali.

obiektywny (gość)

Polska jest jeszcze zbyt ubogim krajem aby pozwalać sobie na takie luksusy zakazów, jesteśmy na szarym końcu w wysokości zarobków a Polacy muszą "zapierdzielać" na okrągło aby w miarę normalnie i godnie żyć, ale co tam dla naszych rządzących straty dla budżetu czy straty miejsc pracy, najważniejsze to "żyć" w zgodzie z kościołem, ludzie powinni w niedziele chodzić do kościoła a nie do marketów,bieda musi iść w parze z religijnością.

romkipedofilki (gość)

Czy cygany zwani dla niepoznaki romami pracują w niedzielę czy chodzą do koscioła