Regionalny Puchar Polski. Ryszard Wieczorek odbudowuje wizerunek Odry Wodzisław

Przez dekadę Odra Wodzisław grała w piłkarskiej elicie a nawet w europejskich pucharach. Teraz występuje w klasie okręgowej. Chce jednak piąć się po szczeblach do wyższych klas. Pomóc w tym ma Ryszard Wieczorek.

56-letni szkoleniowiec jest żywą legendą klubu z Wodzisławia. W jego przypadku historia zatoczyła koło i o blisko 10 latach wrócił na trenerską ławkę. Powoli odbudowuje wiarygodność klubu.

- Nie mam problemu z prowadzeniem zespołu z niższej klasy dlatego zdecydowałem się na propozycję działaczy bliskiej mi sercu Odry - tłumaczy szkoleniowiec.

To nie pierwszy powrót Wieczorka na Bogumińską. Do Odra jako piłkarz trafił z Górnika Pszów w 1984 roku i wkrótce zyskał zaufanie drużyny. Został nie tylko jej liderem, ale też kapitanem. Na krótko, po spadku Odry do III ligi, wyjechał do Niemiec, jednak uległ namowom prezesa Ireneusza Serwotki i wrócił do Wodzisławia w 1994 roku. Dwa lata później razem z drużyną świętował historyczny awans do ówczesnej Ekstraklasy.

Na najwyższym szczeblu rozegrał 50 spotkań i strzelił 10 bramek, ale szczególnie pamięta jedną.
- To była pierwsza bramka Odry po awansie. Graliśmy z Polonią Warszawa, klubem na fali który przyjechał do biednej Odry na stadion na którym grała orkiestra górnicza i pachniały kiełbaski. Wykorzystałem rzut karny, pokonując Piotra Wojdygę z którym przyjaźnię się do dzisiaj, potem nawet pracowaliśmy razem w kilku klubach. Drugi gol też był ze stałego fragmentu, to był mój bardzo mocny element, często strzelałem bramki z rzutów wolnych - wspomina Wieczorek.

W zakończeniu kariery „pomogła“ Wieczorkowi kontuzja.
- Zerwałem więzadła krzyżowe i czekała mnie kolejna operacja. Miałem 37 lat i uznałem, że dalsza gra nie ma sensu. Do dzisiaj gram w tenisa i nawet nie czuję bólu, wtedy o grze w piłkę jednak nie było mowy - opowiada.

Już wcześniej przyszły trener Odry chodził na różne kursy, szkolił się, zdobywał wiedzę. Przydało się, był najpierw asystentem u Albina Mikulskiego a później u nieżyjącego już Jerzego Wyrobka. W tym czasie, bez szwanku dla pracy w Odrze, prowadził drużynę Przyszłości Rogów, z którą awansował do okręgówki.

Choroba Wyrobka była pretekstem żeby poszukać nowego szkoleniowca. Nie szukano daleko. Kredytem zaufania obdarzono Wieczorka.
- Nie miałem nic do stracenia, byłem przekonany że sobie poradzę. Przez dwa sezony Odra zajmowała wysokie pozycje, nie kupowaliśmy meczów co później zostało udowodnione - zapewnia trener Odry.

Po 3,5 latach Wieczorek pożegnał się jednak najpierw z ławka trenerską a potem w ogóle z Odrą.
- Nie szło nam, do klubu wrócił Edek Socha, a wkrótce pojawił się tam Franciszek Smuda. Prezes Serwota nie dał mi zginąć, zostałem dyrektorem sportowym, ale tylko na chwile. Wychodząc z konferencji prasowej po nominacji otrzymałem telefon z Korony i z takiej oferty trudno było nie skorzystać - tłumaczy Wieczorek.

Po Koronie, z którą wywalczył awans do ekstraklasy, był jeszcze Górnik Zabrze i... powrót do Odry. W klubie wtedy jednak źle się działo, toczyła się wojna o władzę między czeskimi i polskimi działaczami na czym ucierpiała najbardziej drużyna i trener.

- W szatni nie było problemu, tkwił on wyżej, w gabinetach działaczy, gdzie toczyła się ostra, bezpardonowa walka o władzę - uważa. - Mogłem wtedy odejść, miałem propozycję z innego, poważnego klubu, ale sentyment do Odry nie pozwalał i za to słono zapłaciłem.

Wieczorek pracował potem jeszcze w Piaście Gliwice, ROW-e Rybnik, ponownie w Górniku Zabrze, Limanovii Limanowa, Kotwicy Kołobrzeg, Wiśle Puławy. Wszędzie zdobył nowe doświadczenie.

Odra w tym czasie staczała się coraz niżej, spadła prawie na samo dno. Obecnie zespół występuje w katowickiej trzeciej grupie klasy okręgowej. W poprzednim sezonie do końca walczyła o utrzymanie, teraz jest liderem z przewaga 2 punktów nad faworytem Unią Turza. Odra awansowała także do finału Pucharu Polski podokręgu Rybnik w który zmierzy się z Unią Książenice 17 kwietnia 2019 roku.

- Chcemy ten puchar zdobyć, to jest pierwszy krok do odbudowy klubu - mówi trener Wieczorek. - Został przedstawiony ciekawy program tego przedsięwzięcia, dlatego zdecydowałem się w tym uczestniczyć. W kadrze mamy 28 piłkarzy, trenujemy profesjonalnie, w bardzo dobrych warunkach. Mamy swoje akademie. Współpracujemy z VfL Wolfsburg, a wkrótce podpiszemy umowę z hiszpańskim Levante. Byli tam już nasi piłkarze i trenerzy, a wkrótce przyjedzie do nas trener z Levante do akademii. Mamy wsparcie kibiców, na meczu z Turzą było 4 tysiące, tyle co chodziło na Ekstraklasę. Działamy transparentnie, mozolnie odbudowujemy wizerunek klubu. Po prostu dzieje się - zapewnia trener Wieczorek.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

**Wszystko o

Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

**

Leszek Jaźwiecki

  • Dziennik Zachodni
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3