21 czerwca minie setna rocznica śmierci hrabiny Joanny Schaffgotsch von Schomberg-Godula, zwanej "śląskim Kopciuszkiem". O dziedziczce fortuny Karola Goduli, jednego z najbogatszych przedsiębiorców ówczesnej Europy pisze Agata Pustułka

Historia Joanny to gotowy scenariusz filmowy. Aż dziwne, że jeszcze nikt nie spróbował opowiedzieć dziejów półsieroty, która z dnia na dzień odziedziczyła jedną z największych europejskich fortun. Do dziś nie ma pewności, dlaczego właśnie jej potężny Karol Godula przepisał cały majątek. Czy była jego nieślubną córką? A może było tak jak w bajkowym przekazie, że schorowany i oszpecony starzec, wzruszony zainteresowaniem dziewczynki, która ofiarowuje mu bukiecik kwiatów, pod wpływem nagłych emocji spisuje testament i czyni ją główną spadkobierczynią?

Szczegółów nie poznamy, ale wiemy, że Godula miał niewiarygodną intuicję. Joanna nie zmarnowała szansy i pomnożyła majątek dobroczyńcy. Do końca życia zachowała ogromną wdzięczność dla Goduli, o czym świadczy m.in. fakt, że w 1909 roku przeniosła jego prochy z Wrocławia do Szombierek, zaś na grobowcu kazała wygrawerować napis: Tu spoczywa w Panu człowiek najszlachetniejszy.

Sierotka i demon

Członkowie Ruchu Autonomii Śląska, którzy w intencji Joanny zamówili mszę świętą, uważają, że zasługuje ona na miano największej bizneswomen w historii Śląska. Jest dla nich symbolem śląskiej zaradności, solidności i talentów. Powoli Joanna wychodzi z mroków zapomnienia.

Ale gdyby nie nieoczekiwany gest Goduli, Joanna Gryzik, córka służącej i komornika, byłaby jedną z bezimiennych postaci. To on ją wybrał i postawił na nią cały swój majątek. Jakby grał w ruletkę.

Do dzisiaj nie zachowała się żadna podobizna demonicznego Goduli. Nie chciał tego sam, bo jako młody chłopak został napadnięty przez zbirów, którzy wydłubali mu oko i postrzelili nogę. Dla otoczenia i siebie samego był odrażający.

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

"DEMON" to po Angielsku- diabel! (gość)

Czy my musimy uzywac Amerykanskie wyrazy zamiast Polskich odpowiednikow??.Co wy do chlory robicie z naszym Ojczystym Polskim Jezykiem!. Przestanci w koncu zasmiecac nasz skarb, nasz Polski Jezyk!.