Do Sądu Rejonowego w Bytomiu trafił akt oskarżenia przeciwko pracownikowi miejscowego zakładu pogrzebowego "Hades", który - według relacji świadków przesłuchanych przez bytomską prokuraturę - brał pieniądze od rodzin ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Do Sądu Rejonowego w Bytomiu trafił akt oskarżenia przeciwko pracownikowi miejscowego zakładu pogrzebowego "Hades", który - według relacji świadków przesłuchanych przez bytomską prokuraturę - brał pieniądze od rodzin zmarłych w Szpitalu Specjalistycznym nr 2 za ubieranie zwłok w przyszpitalnym prosektorium. Zdaniem prokuratury, czynił to bezprawnie.

- Mężczyzna z premedytacją wykorzystywał to, że ludzie pogrążeni w żałobie zatracają zdolność chłodnej, racjonalnej oceny sytuacji i nie dociekają swoich praw - komentuje Karina Kamińska-Synowiec, zastępca prokuratora rejonowego w Bytomiu.

Sprawa wyszła na jaw w styczniu tego roku. Na przestrzeni lat 2007-2008, mężczyzna żądał od rodzin osób zmarłych w szpitalu od 50 do 200 zł za ubranie zwłok. W toku prowadzonego postępowania prokuratura przesłuchała 142 świadków i dotarła do 60 poszkodowanych. - Sprawcy został postawiony zarzut z artykułu 286 Kodeksu Karnego, czyli zarzut oszustwa - informuje Karina Kamińska-Synowiec.

Do sytuacji, która głęboko poruszyła bytomian na pewno by nie doszło, gdyby Szpital Miejski nr 2 nie wydzierżawił prosektorium zakładowi pogrzebowemu, który zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, nie może wykonywać usług pogrzebowych na terenie zakładów opieki zdrowotnej.

- Mimo że w Polsce obowiązuje zakaz wykonywania usług pogrzebowych i prowadzenia akwizycji pogrzebowej na terenie ZOZ-ów, to wiele przedsiębiorstw pogrzebowych dzierżawi od szpitali prosektoria - mówi Barbara Zawadzka z Polskiego Stowarzyszenia Fune-ralnego.

Co więc robił i wciąż robi "Hades" w prosektorium Szpitala Specjalistycznego nr 2?

- Umowę z Zakładem Pogrzebowym Hades podpisaliśmy w 1999 roku. Od tego czasu, Hades dzierżawi prosektorium, w zamian za co płaci nam comiesiączny czynsz oraz jest zobowiązany do mycia i ubierania zwłok osób zmarłych, za co, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 31 października 2006 r. nie może pobierać opłat - mówi Wojciech Wieczorek, zastępca dyrektora ds. admini-stracyjno-organizacyjnych Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu.

Małgorzata Łubkowska, właścicielka zakładu pogrzebowego "Hades" odmówiła komentarza w tej sprawie.

Od pracownicy zakładu, która odebrała nasz telefon, dowiedzieliśmy się jedynie, że oskarżony o oszustwa pracownik przedsiębiorstwa "nadal w nim pracuje i będzie pracował". Jest to możliwe, ponieważ oskarżony o oszustwo złożył w prokuraturze wyjaśnienia i przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Sytuację spróbował natomiast wyjaśnić Tomasz Salski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Funeralnego, który zastrzega, że "Hades" do tego stowarzyszenia nie należy.

- Niemal wszystkie firmy pogrzebowe na naszym rynku świadczą kompleksowe usługi pogrzebowe. Tylko nieliczne i największe dysponują natomiast pełnym zapleczem. Właśnie po to, aby mieć dostęp, np. do chłodni wynajmują szpitalne prosektoria, co nasze stowarzyszenie jednoznacznie potępia - mówi Tomasz Salski, dodając, że szpital ma obowiązek bezpłatnego przechowywania w chłodni zwłok osoby, która w nim zmarła, przez 48 godzin od momentu zgonu.

W wymienionym już rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie postępowania ze zwłokami osób zmarłych w szpitalu czytamy również m.in. "Osoba wskazana w regulaminie szpitala (w przypadku Szpitala Specjalistycznego nr 2, tą osobą jest pracownik zakładu pogrzebowego - przyp. red.) jest obowiązana zwłoki osoby zmarłej umyć, ubrać i wydać osobie uprawnionej do ich pochowania w stanie zapewniającym zachowanie godności należnej osobie zmarłej. Czynności te nie stanowią przygotowania zwłok osoby zmarłej do pochowania. Za czynności te nie pobiera się opłat".

- Zakład pogrzebowy może pobrać od rodziny opłatę za przygotowanie do pochówku, która obejmuje m.in. kosmetykę pośmiertną, czyli na przykład zabezpieczenie otworów ciała przed wyciekami. Zgodnie z prawem, nie może tego jednak zrobić w wynajmowanym od szpitala prosektorium, ponieważ to, zabrania mu wykonywania usług na jego terenie - wyjaśnia Barbara Zawadzka z Polskiego Stowarzyszenia Funeralnego.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!