Wybierz region

Wybierz miasto

    Kopalnia Powstańców Śląskich kończy wydobycie węgla

    Autor: JOANNA LIDOCHOWSKA

    2001-06-29, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Dziennik Zachodni

    W nocy z piątku na sobotę wyjedzie ostatnia tona węgla z Zakładu Górniczego Bytom I, czyli kopalni Powstańców Śląskich. Kopalnia zamykana jest dokładnie w 130. rocznicę swojego powstania.

    W nocy z piątku na sobotę wyjedzie ostatnia tona węgla z Zakładu Górniczego Bytom I, czyli kopalni Powstańców Śląskich. Kopalnia zamykana jest dokładnie w 130. rocznicę swojego powstania. Około 200 górników z obecnej 900-osobowej załogi nadal nie zna swej przyszłości. Wszystko wyjaśni się w ciągu najbliższych dni.

    Kopalnia Buchacz, bo tak się kiedyś nazywała, powstała w 1871 roku. Potem zmieniła nazwę na Radzionków. Od 1975 roku nazywała się już Powstańców Śląskich.


    - Zamykana jest dokładnie w 130 rocznicę swojego powstania. Od samego początku wydobyto tu w sumie 250 milionów ton węgla. Likwidacja zakładu, który wydzielił się z kopalni, rozpoczęła się w styczniu 2001 roku. Od pierwszego lipca nie będzie się tu już wydobywać węgla. Ostatnia tona wyjedzie na powierzchnię w nocy z piątku na sobotę.
    Natomiast cały proces likwidacji ma się zakończyć w czerwcu przyszłego roku - mówi Jerzy Grabowski, prezes ZG Bytom I.
    W tej chwili w kopalni pracują jeszcze 902 osoby.


    - Pierwszego lipca 363 osoby przejdą do Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń. To ci, którzy zajmą się likwidacją zakładu. Około 150 pracowników z tej grupy skorzysta później z różnych form górniczego pakietu socjalnego. Około 240 pracowników przejmą kopalnie Bytomskiej Grupy Kapitałowej oraz innych spółek węglowych. 30-osobowa grupa skorzysta z górniczego pakietu socjalnego. A 26 osób już zdecydowało się skorzystać z tak zwanego pakietu aktywizującego. Potem będzie ich więcej, około 40. Zostało więc około 200 ludzi, dla których ciągle szukamy pracy - dodaje Grzegorz Klimczyk, członek zarządu ZG Bytom I.


    To właśnie ci górnicy najbardziej obawiają się o swój los. Alojzy Trzeja, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ "Solidarność", twierdzi, że w kopalni panują grobowe nastroje.


    - Wśród tych ludzi są tacy, którzy już raz byli w podobnej sytuacji. Kiedy likwidowali ich kopalnie, znaleźli zatrudnienie w kopalni Powstańców Śląskich. Teraz historia się powtarza. Znowu nie wiedzą, jaki czeka ich los. Boją się też pracownicy powierzchniowi - mówi Trzeja.


    Jak się dowiedzieliśmy przyjęciem górników interesuje się m.in. Gliwicka i Rudzka Spółka Węglowa oraz Kopalnia "Krupiński" z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Przez cały czas trwają negocjacje z kopalniami. Ich wyniki będą znane za kilka dni - zapowiada prezes Grabowski.


    Kopalnia Powstańców Śląskich jest już czwartą kopalnią zamykaną w Bytomiu. W tej chwili w mieście wydobywają jeszcze tylko trzy.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)